Z tradycji ostał się tylko żłóbek

Fot. Jerzy Mielniczuk
Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. Bracia Kapucyni z klasztoru w Stalowej Woli – Rozwadowie przedstawili narodzenie Jezusa w scenerii współczesnego miasta.

Zbawiciel przyszedł na świat w centrum miasta, przy jego głównej ruchliwej ulicy. Cud ani na moment nie przerwał życia Stalowej Woli. Głównymi ulicami mkną samochody, a nawet karetka pogotowia i wóz strażacki. Kominy elektrowni dymią jak zawsze od 70 przeszło lat, na skraju lasu pracują dźwigi, jak w czasach narodzin miasta. Do współczesności nawiązuje sztuczny strumyk, który powstał kilka miesięcy temu. Większość elementów szopki jest ruchoma.

Choć żłóbek z Jezusem oświetla tylko uliczna lampa, do szopki w klasztorze na rozwadowskim wzgórzu ciągną tłumnie dzieci. Do nich świąteczny przekaz Kapucynów, że cud może zdarzyć się wszędzie, trafił najbardziej.

jam

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments