Z zaskoczenia wycięli drzewa, zburzyli ogrodzenia

- To skandal. Bez powiadomienia nas, wycięto nam drzewa i zburzono ogrodzenia - mówią Tadeusz Szczygieł i Tadeusz Myszka z ul. Budziwojskiej. – Jeżeli planowano wybudować chodnik, to trzeba było najpierw to skonsultować z nami. Nie powinno być tak, że najpierw cos się niszczy, a dopiero potem przychodzą rzeczoznawcy żeby wycenie szkody. Fot. Edward Kłak

RZESZÓW.  Mieszkańcy są za budową chodnika, ale o wywłaszczeniu z posesji dowiedzieli się za późno.

- Nikt się nie liczy z mieszkańcami ulicy Budziwojskiej. Wycięli nam drzewa na prywatnych posesjach i burzą ogrodzenia. Zrobili to bez powiadomienia nas – mówi zdenerwowany Tadeusz Myszka z ul. Budziwojskiej na osiedlu Budziwój w Rzeszowie. – Takie roboty wykonuje firma Skanska, bo przy drodze wybudowany będzie chodnik. Nie jesteśmy przeciwni powstaniu chodnika, ale urzędnicy nie konsultowali z nami takiej inwestycji i to nic innego jak wolna amerykanka.

Mieszkańcy ul. Budziwojskiej nie zostali poinformowali przez Urząd Miasta, że będą wywłaszczeni ze swoich posesji. Jak się okazuje, chodnik może powstać tylko wtedy, gdy część prywatnych działek zostanie wykorzystana na taką budowę. Niestety, mieszkańcy tej części Rzeszowa o inwestycji w obrębie ich posesji dowiedzieli się dopiero w ubiegłym tygodniu, gdy robotnicy budowlani zaczęli wycinać drzewa i burzyć ogrodzenia.

- Podobno już w ubiegłym roku,  w listopadzie na podstawie specustawy zapadła ostateczna decyzja o budowie chodnika. Podobno były jakieś informacje na ten temat wywieszone w Urzędzie Miasta. Tylko że ani ja, ani moi sąsiedzi nic na ten temat nie wiedzieliśmy – twierdzi Tadeusz Szczygieł. – Powinniśmy dostać na piśmie powiadomienie o wywłaszczeniu nas z części posesji i na początku 2012 roku powinny do nas trafić wyceny terenów zabieranych przez miasto.

Wczoraj niespodziewanie pojawili się rzeczoznawcy, którzy mają wycenić szkody i na tej  podstawie wypłacić odszkodowania jakie ponieśli gospodarze. Tylko że mieszkańcy ul. Budzowojskiej mają za złe władzom miasta, że najpierw zburzono ogrodzenia i to bez zapytania, czy można i dopiero teraz urzędnicy przyszli zobaczyć ile trzeba zapłacić za to, co zniszczyli.

Próbowaliśmy w tej sprawie uzyskać wyjaśnienia od Macieja Chłodnickiego, rzecznika prasowego prezydenta Tadeusz Ferenca, dlaczego mieszkańcy ul. Budziwojskiej nie zostali wcześniej poinformowani o wyburzaniu ogrodzeń i wycinaniu drzew. Niestety, nie odbierał telefonów.

- Gdy powstanie chodnik będę musiał usunąć z pod domu kostkę brukową i przesunąć bramę żeby nie była zlokalizowana tuż przy chodniku – dodał Tadeusz Myszka. – Zerwanie kostki z 300 metrów kwadratowych będzie kosztować 17 tysięcy złotych. Wątpię w to, żeby  Urząd Miasta mi tyle zapłacił.

Mariusz Andres

do “Z zaskoczenia wycięli drzewa, zburzyli ogrodzenia”

  1. gosia

    Zgłoście do prokuratury popełnienie przestępstwa przez prezydenta miasta. To normalna procedura w takich przypadkach.
    Jeden prezydent miasta poszedł w podobnym przypadku za kratki. (około 10 lat temu w Radomiu)

  2. marian

    No to macie miasto.

  3. Qba

    Telefon na policję że ktoś dewastuje nam prywatne ogrodzenie. Policja przyjedzie, niech wykonawca pokaże dokumenty na podstawie czego pracuje i niech pokażę zgodę właściciela działki na przeprowadzenie prac. Tego ostatniego im zabranie, więc won z działki.

  4. Rysiek

    gdyby sami sobie wycięli ludzie dostaliby kary,a tak? nikt za to nie zapłaci…

  5. aaaa

    Jak chcą chodnik to gdzieś go trzeba zrobić chyba… Jak każdy ma ogrodzenie przy samej ulicy to chodnik gdzie mieli budować, w powietrzu?

  6. kilof

    I bardzo dobrze – oczywiście zaraz Staszek z Jaśkliem sie burza bo mieli zywopłot -posadzony nielegalnie w pasie drogowym, ogrodzenie zresztą też :) A poza tym chciliscie miasta na wsi to macie :):)

    • troche zorientowany w temacie

      Słuchaj najmądrzejszy kilofie jak sie nie znasz to się nie wypowiadaj ok. Ciekawe jakby Tobie miasto zabrało część Twojej działki bez Twojej zgody i bez powiadomienia Ciebie o tym??z pewnością byś się cieszył prawda? Z tego co się orientuję to nie chodzi tym ludziom o „żywopłot” tylko o nielegalne wywłaszczenie. A tak na marginesie te „pasy drogowe” to części działek za które ludzie płacą podatki a nie części należące do miasta jako typowy pas drogowy.

  7. Michał

    Chcieliście do Rzeszowa to macie! Towarzysz Ferenc was pozbawi wszelkich praw, w tym prawa własności!

  8. Paweł

    specustawa, budzisz się i nie masz

  9. mozambik

    Jacy urzędnicy takie metody – jaki prezydent takie sposoby …podłość urzedników z ratusza przechodzi wszelkie granice – są za długo w ratuszu i uwierzyli w misję do spełnienie zapominając o swojej słuzebnej roli wobec społeczeństwa – ale skoro prezydent swoje socjalistyczne zwyczaje pokazuje publicznie to jak mówią ryba psuje się od głowy

    • Wywłaszczony

      Ale to jeszcze nic.U mnie w 20 tys miasteczku wymyślili przez moje ogrodnictwo chodnik,i to nie wzdłuz drogi,ale na przełaj zabierając mi 2 albo i 3 razy tyle co potrzeba.Oczywiście dowiedziałem się po fakcie,bo niby powinienem sam biegać i sprawdzać co mają na tablicy w urzędzie.Walczę już 2 lata,teraz już o godziwe odszkodowanie.Urząd wziął rzeczoznawcę(niby niezależny,uczciwy) wyszukał porównawcze działki ok 70-100 km,a w mieście były transakcje,no ale za dużo kosztowały.Pisałem odwołania,robiłem Opinię o operacie w Stowarzyszeniu Rzeczoznawcow,które nakazało unieważnić operat bo miał błędy.To rzeczoznawca zrobił drugi,wyszukał nieużytki,jakieś kliny, 2-3 km od mojej firmy,od centrum miasta.Wartość pozostała bez zmian.Tak to się robi w tym kraju,WŁASNOŚĆ JEST NICZYM.

  10. ROMAN ,

    Ale jaja i to ma być unia to wolna amerykanka niewolnik nie ma nic do gadania nawet prywatne mu zniszczą ale papierowa demokracja to totalitaryzm władzy prawo na papierze tyle warte co stary śnieg / władza wydaje decyzje i robi bo władza jest dla władzy szarak ma robić co ona każe ale czasy co?_

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.