Za 10 lat publiczne będą tylko nieliczne szpitale

Kilka lat temu, kiedy zaczynało się mówić o przekształceniach placówek medycznych w spółki i podnosiły się głosy, że do pierwszy krok do prywatyzacji szpitali, rząd stanowczo temu zaprzeczał.

Mówił, że chodzi tylko o lepsze zarządzanie i o oddłużenie placówek, że i tak całość decyzyjna pozostanie w rękach samorządów, że spółka pozwoli sięgać po środki unijne, słowem, że będzie oszczędniej ale lepiej dla pacjenta. Minęło te kilka lat, podczas których w Polsce przekształcono w spółki 121 szpitali, przeważnie powiatowych (na Podkarpaciu jeden w Łańcucie). I co?

Z danych Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Niepublicznych Szpitali Samorządowych wynika, że w ubiegłym roku straty poniosła co trzecia szpitalna spółka. 14 spółek utraciło zdolność do terminowego regulowania zobowiązań: są więc zagrożone upadłością. Czy to oznacza fiasko reformy, której celem było zabezpieczenie szpitali przed niekontrolowanym popadaniem w długi?

Część samorządów chce zażegnać to zagrożenie poprzez sprzedaż udziałów w szpitalnej spółce, czyli prywatyzację. Na takie rozwiązanie zdecydowało się – jako pierwsze w Polsce – starostwo w Gryfinie (woj. zachodniopomorskie), które przekształciło szpital w spółkę cztery lata temu. Szykuje się do niego także kilka kolejnych samorządów. Co to może znaczyć dla pacjentów? Czy prywatny właściciel będzie dążył do maksymalizacji zysku oczywiście kosztem pacjenta? Czy samorząd jako mniejszościowy udziałowiec będzie miał siłę, by chronić szpital przed zamykaniem nieopłacalnych oddziałów? Odpowiedzi na te pytania otrzymamy, może nie zaraz, ale za kilka lat na pewno.

Anna Moraniec

4
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
marikaROMANK.Bimbała Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
marika
Gość
marika

Niech sądy zwrócą honor J. Kaczyńskiemu, którego skazały w trybie wyborczym za pomówienie PO.
Właśnie poszło o prywatyzację służby zdrowia.
Jeszcze dwa lata temu PO z ręką na sercu przysięgała, że o prywatyzacji szpitali nie myśli.
Kłamią jak z nut.

ROMAN
Gość
ROMAN

za chwilę to publiczne będą szalety- a nie szpitale i wtedy będzie CACY.

ROMAN
Gość
ROMAN

plan jest realizowany małymi krokami- szpital ma przynosić zysk- nieopłacalny oddział do likwidacji- pacjent chory ma się leczyć sam- ma chorować w domu – a najlepiej aby uciekł kryzysowi na tamten świat – wszyscy będą zadowoleni i kasa zostanie.

K.Bimbała
Gość
K.Bimbała

Jeśli Pozwolimy PO/PSL na dalsze lata nierządów , to na pewno tak. B. Sawicka nie po darmo była prekursorem tej akcji, min.E. Kopacz przyspieszyła !. Na szczęście jeszcze PIS ma zupełnie inne poglądy i Ustawy przygotowywane na ten temat. Jest tylko jeden dylemat uświadomienie Narodu ?. Czy reformowac natychmiast S.Z , czy inwestować w spalarnie zwłok??.