Za alarmami bombowymi na ZUS i NFZ stoi 73-latek

Środowe alarmy bombowe postawiły na nogi rzeszowską policję. Z budynków NFZ i ZUS ewakuowano w sumie ok. 700 osób. Teraz wyjaśnieniem okoliczności tych zdarzeń i motywu działania 73 -latka zajmie się prokuratura. Fot. Paweł Dubiel

RZESZÓW. Mężczyźnie grozi nawet 8 lat więzienia.

Sprawca dwóch środowych alarmów bombowych w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych w Rzeszowie przy al. Piłsudskiego i Narodowym Funduszu Zdrowia przy ul. Zamkowej został zatrzymany przez policję jeszcze tego samego dnia. Okazał się nim 73-latek, który… podpisał się pod wysłanym do ZUS listem o rzekomo podłożonym ładunku wybuchowym. Z obu instytucji ewakuowano przeszło 700 osób, alarm na szczęście okazał się fałszywy. Teraz „żartownisiowi” grożą poważne konsekwencje prawne.

Informacja o rzekomych bombach w aż dwóch instytucjach postawiła w środę rzeszowską policję na równe nogi. Funkcjonariusze otrzymali ją około godz. 12.30. Zgłaszającym był rzeszowski ZUS, do którego dotarł list z informacją o podłożeniu ładunku. Wiadomość o bombie otrzymaliśmy drogą listową. Z budynku ewakuowano ponad 450 pracowników oraz klientów, którzy byli w tym czasie obsługiwani – potwierdził nam jeszcze w środę Wojciech Dyląg, rzecznik podkarpackiego ZUS.

Ale nie tylko w ZUS-ie zarządzono ewakuację. W liście była również wiadomość o bombie rzekomo podłożonej także w rzeszowskim NFZ. – Zostaliśmy o tym zawiadomieni przez pracowników policji – mówił w środę Rafał Śliż, rzecznik tej instytucji. – Z budynku ewakuowanych zostało ok. 200 pracowników i 30 petentów – dodał.

W czasie, gdy wysłani na miejsce policyjni pirotechnicy sprawdzali budynki (nie znajdując ostatecznie podejrzanych ładunków), funkcjonariusze kryminalni namierzali odpowiedzialnego za wywołanie alarmu. Mężczyzna podpisał się bowiem pod listem. – 73-letni mieszkaniec Rzeszowa został zatrzymany w ciągu godziny w miejscu swojego zamieszkania i trafił do policyjnego aresztu – potwierdza Adam Szeląg, rzecznik rzeszowskiej policji. – Nie był w stanie racjonalnie wytłumaczyć swojego zachowania. Wysłaliśmy już wnioski do Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie, zostanie w tej sprawie wszczęte śledztwo, a mężczyzna zostanie przesłuchany. Aktualnie jest zatrzymany do dyspozycji prokuratury – dodaje.

Za wywołanie fałszywego alarmu mężczyźnie grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.

Niestety, to w ostatnim czasie kolejny przypadek alarmów bombowych w Rzeszowie. W czasie trwania matur maile z informacją o rzekomo podłożonych ładunkach wybuchowych otrzymało blisko 20 dyrektorów szkół. Końcem kwietnia ewakuowano z tego powodu Podkarpacki Urząd Wojewódzki w Rzeszowie, a tydzień wcześniej biuro poselskie podkarpackiego Polskiego Stronnictwa Ludowego przy pl. Ofiar Getta. W sumie od początku roku Podkarpacki Urząd Wojewódzki w Rzeszowie ewakuowano 3 razy, podobnie jak rzeszowskie biuro PSL.

Katarzyna Szczyrek

2
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
hijena Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
hijena
Gość
hijena

Podpisał się pod zastraszającym listem.W trybie pilnym gościa odesłac do wariatkowa w celu dokładnego zbadania tego chorobowego przypadku