Za unijne pieniądze będą wyrzucać samochody z miast

Samorządy z łatwością uzyskują pieniądze na projekty podobne do tego, jaki realizuje obecnie Rzeszów. Będą punktowane projekty polegające na wyrzucaniu samochodów osobowych z miast i malowaniu buspasów. Fot. Archiwum

PODKARPACIE. Drogi będziemy musieli zbudować za swoje pieniądze ale…

Mniej na budowę nowych dróg, więcej na rozwój firm, rolnictwa, badania naukowe, wdrażanie nowych technologii, wspieranie zatrudnienia i zrównoważony transport, czyli walkę z kierowcami. Takie są wstępne założenia nowej perspektywy finansowej Unii Europejskiej na lata 2013 – 2020.

Ministerstwo Rozwoju Regionalnego przygotowuje strategiczne założenia podziału środków unijnych. Nie ma jeszcze mowy o konkretnych kwotach, jednak ministerstwo wskazuje cele, które będą realizowane w ramach perspektywy finansowej 2013 – 2020. Wśród nich coraz mniejszą rolę będą odgrywały inwestycje w infrastrukturę, za to Unia oczekuje od Polski wspierania rozwoju społeczeństw. Z unijnych pieniędzy będą głównie realizowane programy rozwoju edukacji, badań naukowych i wykorzystania nowych technologii. Zastrzyk gotówki ma też ożywić gospodarkę poprzez wspieranie zatrudnienia. Wspierane będą też przedsięwzięcia dążące do ograniczenia emisji dwutlenku węgla oraz zanieczyszczeń w różnych sektorach gospodarki.

Mniej pieniędzy niż dotychczas będzie rozdzielanych centralnie z Warszawy. Więcej środków będą miały do dyspozycji samorządy wojewódzkie. Nie będą ich jednak mogły przeznaczyć na rozwój dróg lokalnych. Za unijne pieniądze po 2013 roku będą realizowane tylko inwestycje drogowe o zasięgu ogólnokrajowym i te projekty będzie nadzorował rząd.

Wspierany będzie też tzw. zrównoważony transport, to jest kiepska wiadomość dla kierowców. Oznacza to, że samorządy z łatwością uzyskają pieniądze na projekty podobne do tego, jaki realizuje obecnie Rzeszów. Będą punktowane projekty polegające na wyrzucaniu samochodów osobowych z miast, wspieraniu transportu publicznego, malowaniu buspasów. W ramach zrównoważonego transportu podejmowane są też działania polegające na ograniczaniu liczby miejsc parkingowych i utrudniane dostępu do nich. Taka polityka ma zmuszać ludzi do przesiadki do komunikacji publicznej i zostawiania samochodów pod miastem.

***
Z całym uznaniem dla dobrodziejstw, które daje nam członkostwo w Unii Europejskiej nie wszystkie pomysły muszą się nam podobać. Wygląda na to, że przez pięć najbliższych lat w tym kraju będzie się utrudniać życie kierowcom. Szkoda, że nikt nie myśli o tym, że to właśnie podatki i opłaty pobierane od kierowców to ponad jedna piąta naszego budżetu. W Polsce będzie się więc tępić dojne krowy. A krowy jak to krowy będą ryczeć, może wierzgać ale mleko dadzą, w najgorszym wypadku trochę chudsze.

Artur Getler

do “Za unijne pieniądze będą wyrzucać samochody z miast”

  1. rzeszowiak

    do petro – ograniczenie liczby samochodów w mieście to wg ciebie bez samochodów ??

  2. pietro

    Miasto bez samochodów to wieś. Proponuje od razu 100% ekologii i powrót bryczek z końmi…

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.