Zabija nas przede wszystkim rak płuc

– W ciągu ostatnich 20-30 lat dzięki innym nawykom żywieniowym, poprawie higieny zmienił się profil nowotworów, na które zapadamy, i z powodu których umieramy. Kiedyś zabójcą nr 2 był rak żołądka, teraz z drugiego spadł na dziewiąte miejsce. Podobny (8-krotny) spadek odnotowujemy w zachorowaniach na raka odbytu – mówi dr n. med. Jan Gawełko. Fot. Anna Moraniec

PODKARPACIE. Nowotwory – nieco częściej chorują kobiety niż mężczyźni.

- Niepokojące jest to, że o ile wśród mężczyzn spada zachorowalność na raka płuc, szczególnie wśród mężczyzn 40-50 letnich, to szybko rośnie zachorowalność na ten rodzaj raka oraz śmiertelność z jego powodu wśród kobiet – mówi dr  Jan Gawełko, konsultant wojewódzki ds. radioterapii.

Co roku w regionie na ten rodzaj raka odnotowuje się ponad tysiąc nowych zachorowań wśród mężczyzn i ponad 500 wśród kobiet. Duża zapadalność przekłada się na równie dużą śmiertelność. 70 procent tych osób umiera w ciągu  roku od wykrycia choroby. – Tylko co szósty pacjent z rakiem płuc ma szansę przeżyć 5 lat – nie pozostawia złudzeń dr Ryszard Olesiejuk ze Specjalistycznego Zespołu Gruźlicy i Chorób Płuc w Rzeszowie. – Wśród 10 osób, u których zdiagnozowano raka u 2-3 udaje się przeprowadzić zabieg operacyjny. 7-8 chorych może być poddanych jedynie terapii paliatywnej. Dominującym czynnikiem powodującym rozwój raka płuca są substancje rakotwórcze (a jest ich aż 300!) zawarte w tytoniu.

Według prognoz specjalistów w najbliższych latach struktura zachorowań nie ulegnie zmianie: najczęstszymi nowotworami u mężczyzn pozostaną: rak płuca, gruczołu krokowego oraz jelita grubego, a u kobiet rak piersi, jelita grubego, płuca i trzonu macicy.

Co nas zabija?
- Najczęstszą przyczyną zgonów z powodu nowotworów u obu płci są obecnie nowotwory płuca, które w populacji kobiet wyprzedziły w tym zakresie nowotwory piersi – mówi dr Gawałko.

I tak: w przypadku mężczyzn rak płuca stanowił w 2010 r. przyczynę 31 proc. zgonów. Nowotwory jelita grubego stały się przyczyną 11 proc. zgonów, gruczołu krokowego – 8 proc., żołądka – 7 proc., pęcherza moczowego – 5 proc., trzustki – 4 proc. Nowotwory nerki, mózgu, krtani oraz białaczki były przyczyną po 3 proc. zgonów. Pozostałe 21 proc. zgonów spowodowały inne nowotwory. Największym zabójcą kobiet okazał się w 2010 r. rak płuca (15 proc.), a następnie rak piersi (13 proc.). W 12 proc. przypadków przyczyną śmierci był rak jelita grubego, w 6 proc. rak jajnika, w 5 proc. rak trzustki i rak żołądka, w 4 proc. rak szyjki macicy. Za kolejne przypadki zgonu (po 3 proc.) odpowiadają raki mózgu, trzonu macicy oraz białaczki. Pozostałe 31 proc. zgonów spowodowały inne nowotwory.

Do raków najlepiej rokujących u mężczyzn należą nowotwory jądra i tarczycy, a u kobiet – trzonu macicy i czerniaki. – Najgorzej rokującymi nowotworami u mężczyzn są: rak płuca, przełyku, u kobiet – rak płuca – mówi radioterapeuta.

Marcin Jeżowski

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.