Zabił żonę i zgłosił się na policję

Fot. Archiwum

MIELEC. Policja wyjaśnia motywy zabójstwa, jakie miało miejsce wczoraj w jednym z mieleckich mieszkań. Według wstępnych ustaleń, 39-letni mężczyzna zadał swej żonie co najmniej kilka ciosów nożem. Kobieta zmarła. Mężczyzna przyszedł do komendy i powiedział, co zrobił. Grozi mu kara dożywotniego więzienia.

Wczoraj około godziny 14 do Komendy Powiatowej Policji w Mielcu przyszedł 39-letni mężczyzna. Powiedział dyżurnemu, że zamordował swoją żonę. Dodał, że zbrodni dokonał  w jej mieszkaniu. Dyżurny natychmiast wysłał patrol do bloku, w którym mieszkała kobieta. Chwilę później policjanci potwierdzili relację mężczyzny. W jednym z mieszkań w centrum Mielca leżało ciało kobiety z widocznymi ranami.

Policjanci ustalili, że ofiarą jest 33-letnia mielczanka, żona człowieka, który przyszedł do komendy. Małżonkowie mieszkali osobno, do zbrodni doszło w mieszkaniu żony, w którym mieszkały także dwie ich córki.

39-latek przyszedł do żony, doszło do awantury. Według ustaleń policjantów, mężczyzna zadał jej co najmniej kilka ciosów nożem. Razy okazały się śmiertelne.

Policjanci objęli opieką córki obojga, zapewnili im pomoc psychologa. Mężczyzna był trzeźwy, został zatrzymany w policyjnym areszcie. Policjanci i prokurator zabezpieczyli ślady w mieszkaniu. Trwa śledztwo w sprawie zabójstwa, wyjaśniane są motywy tej tragedii.

tc/KWP

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.