Zabójca i oszust wróci za kratki

JAROSŁAW. Zabójca wyszedł z więzienia na przepustkę i nie wrócił za kratki, tylko popełniał dalsze przestępstwa

To był owocny „Trzeźwy poranek” dla policjantów wydziału ruchu drogowego jarosławskiej komendy. W Muninie kierowca BMW nie zareagował na sygnał do zatrzymania się i zaczął uciekać w boczną uliczkę. Szybko został dogoniony i okazało się, że jest to poszukiwany listem gończym zabójca, który uciekł z więzienia.

- Podczas legitymowania kierowca podał dane nieżyjącego od trzech lat mężczyzny i oświadczył, że nie posiada prawa jazdy – relacjonuje asp. Marta Gałuszka, oficer prasowy jarosławskiej policji. – Nie potrafił też wyjaśnić do kogo należy samochód. W bagażniku auta funkcjonariusze odnaleźli rzeczy mogące pochodzić z kradzieży, a od kierującego wyczuli woń alkoholu.

Alkomat wskazał ponad pół promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

Mężczyzna miał ponad pół promila alkoholu w organizmie. Funkcjonariusze ustalili, że tablice rejestracyjne zamontowane w BMW zostało skradzione trzy dni wcześniej i ma założone tablice rejestracyjne z innego auta. Oryginalne tablice były w bagażniku. Kierowca podał wczesniej dane swojego nieżyjącego brata. W rzeczywistości policjanci zatrzymali 23-letniego mieszkańca Przemyśla, który uciekł z więzienia. Odsiadywał tam karę za zabójstwo i wyłudzanie kredytów. Wyszedł na przepustkę i nie wrócił już za kratki. Wydano za nim list gończy.

- W bagażniku BMW były przedmioty pochodzące z kradzieży, miedzy innymi papierosy, kosmetyki, czekolady, puszki z piwem i bilon – mówi Marta Gałuszka. – Wyposażenie samochodu stanowiły też dwa komplety łomów i nożyc do cięcia prętów a także dwie uszkodzone kłódki.

Zatrzymanemu postawiono już zarzut jazdy w stanie nietrzeźwości. Policjaci podejrzewają, że ma on na sumieniu różne przestępstwa popełnione na terenie Przemyśla.

Krzysztof Rokosz

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.