Zabójca przeciął ostrym narzędziem tętnicę

Ta sprawa jest tak tajemnicza, że nie ustalono nawet motywu zbrodni. Dlaczego ktoś zamordował spokojną, starszą kobietę?

Był 16 listopada 1998 roku kiedy do punktu skupu metali kolorowych w Łańcucie wszedł mężczyzna i znalazł zwłoki Katarzyny Kłos. Jak później ustalono tuż przed samym zabójstwem w skupie był kierowca poloneza i to on prawdopodobnie widział jako ostatni kilka minut przed śmiercią starszą panią. Sprawę przez lata osnuła mgła tajemniczości. Niestety zabójca do dzisiaj cieszy się wolnością.

O godzinie 14.15 do skupu przy ul. Grunwaldzkiej wszedł mężczyzna i zobaczył ciało kobiety. Zwłoki leżały przy grzejniku. Natychmiast pobiegł do domu znajdującego się naprzeciwko. Stamtąd zadzwonił po pogotowie i policję. Kobieta od której dzwonił poszła na miejsce i przewróciła na plecy starszą panią.

Więcej w Super Nowościach.

Grzegorz Anton

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.