Zabójczy alkohol za 10 zł

1) - Wypicie alkoholu metylowego powoduje szereg uszkodzeń w ludzkim organizmie. Jednak ci, którzy mieszają alkohol etylowy z metylowym mają znacznie większą szansę na wyzdrowienie - mówi Elżbieta Mach-Lichota, specjalista toksykolog ze Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Niebezpieczny alkohol na Podkarpaciu. Lepiej go nie pij.

Sposobów na “oczyszczenie” alkoholu jest wiele – ilu “specjalistów”, tyle pomysłów. Zwykle oczyszczaniu poddawane są spirytus przemysłowy albo płyn do spryskiwaczy. Potem sprzedawane są po atrakcyjnych cenach niczego nieświadomym “smakoszom” mocnych trunków. Na własnej skórze przekonaliśmy się o tym, że skażony alkohol jest bardzo łatwo dostępny. Skutki jego spożycia mogą być tragiczne.

Jest sobota. Około godz. 8 wyruszamy na popularny rzeszowski bazar “Dołowa”. Tłoczno, jak w każdy weekend. W pierwszej kolejności w oczy rzucają się nam stragany z ubraniami i butami. Przy nich kłębią się ludzie i przepychają w poszukiwaniu rozmiarów. My jednak mamy inny cel – szukamy nielegalnych sprzedawców alkoholi.

“Taniutko. Lepszej nie pililiście”
Już po chwili podchodzi do nas starszy, na “oko” 40-letni mężczyzna, ubrany w skórzaną kurtkę i dżinsowe spodnie. Pod pachą ściska biało-żółtą torbę. – Może coś mocniejszego? – pyta, zbliżając się do nas. – Taniutko – dorzuca. – A co pan ma? – pytamy. – Wódeczkę. Lepszej nie piliście – zapewnia. – A skąd ta wódka? Polska? – drążymy. – Pewnie, że tak – odpowiada wyciągając flaszkę 0,5 l popularnej wódki. Od razu rzuca się nam w oczy brak nalepki z akcyzą. – Ile pan za nią chce? – pytamy. – Dychę.

W sklepie za prawdziwą, legalną butelkę trzeba zapłacić średnio 15 zł. Butelka wódki ewidentnie wygląda na podejrzaną. Pić czy nie pić? Oczywiście odradzamy.

- Do policjantów często trafiają sygnały o nielegalnym handlu alkoholem. Pamiętajmy, że picie alkoholu niewiadomego pochodzenia i przechowywanego zwykle w nieprzystosowanych do tego pojemnikach zagraża zdrowiu, a nawet życiu – ostrzegają podkarpaccy policjanci.

Spirytusem go
Po wypiciu alkoholu z niewiadomego pochodzenia, a zwłaszcza metylowego, w pierwszej fazie możemy czuć się podobnie jak po wypiciu zwykłego alkoholu (spożywczego). Dopiero po kilku godzinach od zatrucia możemy czuć senność, otępienie, osłabienie, ból brzucha, spłycenie oddechu. Później dochodzi do zaburzeń widzenia lub trwałej ślepoty.

- Alkohol metylowy głównie powoduje kwasicę, a ona z kolei prowadzi do niewydolności nerek, uszkodzenia wątroby czy mózgu. Zdarzają się też przypadki uszkodzenia wzroku, które mogą przejść w ślepotę – mówi Elżbieta Mach-Lichota, specjalista toksykolog ze Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie. – W tym roku doszło aż do czterech przypadków śmiertelnych po wypiciu alkoholu metylowego – dodaje.

Jak się leczy zatrutych metanolem? – Metoda jest specyficzna. Chorym podaje się spirytus (alkohol etylowy), doustnie lub dożylnie, w takiej dawce, aby mieli półtora promila alkoholu we krwi i równocześnie poddaje się ich dializie – wyjaśnia Mach-Lichota.

***
Chęć oszczędności i chwila “przyjemności” mogą skończyć się tragicznie. Alkohol zawsze kupujmy u sprawdzonych, legalnych sprzedawców. 

Ewelina Nawrot

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.