Zabrakło punktów Richardsona

Maciej Kuciapa nie musi się wstydzić wczorajszego występu na torze w Częstochowie. Szkoda, że do poziomu kapitana PGE Marmy nie dostosowali się inni zawodnicy PGE Marmy, na czele z Lee Richardsonem.

SPEEDWAY EKSTRALIGA. Czwarty kolejny mecz rzeszowskiego beniaminka bez zwycięstwa.

Fatalna postawa Lee Richardsona i zaledwie 3 zdobyte przez niego punkty były główną przyczyną wczorajszej porażki PGE Marmy Rzeszów w Częstochowie. Postawa Anglika jest tym większym rozczarowaniem, iż zanim trafił on do stolicy Podkarpacia, reprezentował barwy „Lwów”.

Dla ekipy Dariusza Śledzia był to już czwarty kolejny mecz bez zwycięstwa. Do składu PGE Marmy powrócił Rafał Okoniewski, który mimo oparzonej nogi radził sobie całkiem przyzwoicie. Pozostali żużlowcy, za wyjątkiem wspomnianego Richardsona, jeździli w kratkę. Znakomicie zawody rozpoczął kapitan rzeszowian, Maciej Kuciapa, który jednak w końcówce meczu nie był już tak skuteczny. Wpadek nie ustrzegł się nawet Jason Crump, którego raz na 5-1 przywieźli bracia Lagutowie.

Więcej w Super Nowościach

mj

do “Zabrakło punktów Richardsona”

  1. Antek

    Warsztat i mechaników do Rzeszowa Panie Richardson!

  2. roman

    i znowu remis był tak blisko i nie wyszło szkoda – może p.lee był przemenczony/ nie wyspany- może teraz na następny mecz przydał by się ktoś z łapanki np. z pod ratusza – aby nie było kompromitacji na swoim torze.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.