Zachęta do “robienia” dzieci

Choć w Przemyślu sytuacja demograficzna nie jest jeszcze taka zła, też nie napawa optymizmem.

Z rozrzewnieniem wspomina się więc czasy, gdy mieliśmy wyż demograficzny, choć przypadał on na okres PRL-u. Niektórzy śmieją się, że wówczas rodziło się dużo dzieci, bo często wyłączany był prąd z powodu 20-tego stopnia zasilania. Teraz prądu brakuje znacznie rzadziej. Tylko, że rodzinom coraz częściej brakuje, nie tylko na prąd. W tej sytuacji każda ulga, to odciążenie dla budżetu domowego i choćby dodatkowy chleb, czy owoc dla dziecka. Tylko, czy to zachęci przemyślan do bardziej rozwojowego podejścia do rodzin?  Zobaczymy…

Monika Kamińska

do “Zachęta do “robienia” dzieci”

  1. alf

    wniosek jest prosty. komuno wroc !

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.