Żądają „głów” dyrektor szkoły i prezesa MZBM

– Najlepiej byłoby gdyby pan Myśliwiec honorowo podał się do dymisji, albo gdyby pan prezydent odwołał go z funkcji prezesa MZBM – mówi radny Jakub Cena. Fot. Paweł Galek

MIELEC. Radni opozycji chcą rozliczenia „bohaterów” sprawy Jana Myśliwca.

Ostatecznego odwołania prezesa Miejskiego Zarządu Budynków Mieszkalnych i co najmniej zawieszenia dyrektora Szkoły Podstawowej nr 7 żądają od prezydenta Jacka Wiśniewskiego radni opozycji. Chodzi o głośną sprawę Jana Myśliwca, który będąc jeszcze wiceprezydentem miasta, „zatrudnił się” w SP nr 7. Nie przepracował tam jednak ani dnia, wziął za to odprawę emerytalną w wysokości ponad 33 tys. zł.

Sprawa dotyczy wydarzeń z lat 2017-18. Wtedy to Jan Myśliwiec był zastępcą prezydenta Daniela Kozdęby. A kiedy ten zachorował – pełnił funkcję włodarza miasta.

Sprawa w prokuraturze

Tymczasem z jego oświadczenia majątkowego wynika, że w tym czasie był też pracownikiem… Szkoły Podstawowej nr 7, jako kierownik świetlicy. Pracę w magistracie Myśliwiec zakończył końcem maja ub.r. Następnie już jako nauczyciel przeszedł na chorobowe. Następnie postanowił przejść na emeryturę. Stąd na jego konto wpłynęła odprawa w wysokości ponad 33 tys. zł. Jan Myśliwiec nie ma sobie nic do zarzucenia. Zapewnia, że nie łamał prawa. Podkreśla, że nie pobierał pensji w szkole, bo był na urlopie bezpłatnym.

– Naczelnik Wydziału Edukacji w magistracie już dawno powinien zawiesić dyrektor szkoły nr 7 w obowiązkach – uważa radny Kukiz’15, Jarosław Szczerba.

Po nagłośnieniu sprawy przez media i przeprowadzeniu kontroli w SP nr 7 prezydent Jacek Wiśniewski podjął decyzję o zawieszeniu Myśliwca w funkcji prezesa Miejskiego Zarządu Budynków Mieszkalnych w Mielcu do czasu wyjaśnienia sprawy (w tym czasie nie będzie mu wypłacane wynagrodzenie) i zawiadomieniu Prokuratury Rejonowej w Mielcu.

„Zawiesić dyrektorkę szkoły”

– Uważam, że złożenie zawiadomienia w prokuraturze było bardzo dobrą decyzją pana prezydenta – chwalił radny PiS, Jakub Cena. – Jeszcze lepiej byłoby gdyby pan Myśliwiec honorowo podał się do dymisji, lub gdyby pan prezydent odwołał go z funkcji prezesa spółki. Stroną w tej sprawie jest pani dyrektor szkoły nr 7,  a więc powinna być ona co najmniej zawieszona w obowiązkach na czas badania tej sprawy przez prokuraturę.

– Na temat sposobu zatrudnienia, wartości etycznej oraz zwykłej ludzkiej uczciwości co do sprawy pana Myśliwca nie będę się wypowiadał, poczekam na efekt działań prokuratury – oświadczył z kolei radny Kukiz’15, Jarosław Szczerba. – Ale fakt jest jeden: pani dyrektor Małgorzata Wacławska dokonała jego zatrudnienia. Naczelnik Wydziału Edukacji w Urzędzie Miasta już dawno powinien zawiesić tą panią w obowiązkach.

Paweł Galek

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o