Zadłużeni inaczej czyli biznesowe narzędzia w samorządzie

Fot. Wit Hadło

Dlaczego jednostki samorządu terytorialnego (JST) zagrożone przekroczeniem ustawowych limitów zadłużenia nie sięgają po quasi dłużne źródła finansowania, szeroko stosowane przez przedsiębiorstwa, jak na przykład faktoring – w ich przypadku – samorządowy? W mojej ocenie decydująca jest tu obawa gmin przed wykorzystaniem tej formy finansowania wynikająca z niewiedzy na temat specyfiki tego produktu.

Umowa faktoringu podpisywana jest pomiędzy wierzycielem, czyli faktorantem (firmą świadczącą usługi na rzecz JST), dokonującym cesji wierzytelności od JST, a instytucją finansową, przejmującą tę wierzytelność, czyli faktorem (oczywiście za zgodą w tym przypadku samej JST, która to de facto jest inicjatorem takiego rozwiązania).

Jak się okazuje, wykorzystanie usługi faktoringu może być między innymi sposobem na zwiększenie wpływów budżetowych z tytułu podatków i opłat lokalnych w gminie (poprzez wpłynięcie na decyzje przedsiębiorstw o zmianie miejsca płacenia podatków, jeśli to możliwe). Gmina, zgodnie z tzw. Konwencją Ottawską (zbiór przepisów międzynarodowych, ratyfikowanych m.in. przez Polskę, regulujących instytucję faktoringową), jak każdy dłużnik, musi wyrazić faktorantowi zgodę na cesję wierzytelności na inny podmiot (zgodzić się na dochodzenie długu nie przez pierwotnego, ale wtórnego wierzyciela, którym staje się na mocy podpisanej umowy faktor). Jak pokazuje praktyka polskiego rynku ostatnich kilkunastu miesięcy, gminy znacznie chętniej wyrażają zgodę swoim kontrahentom na skorzystanie z opcji przeniesienia praw do wierzytelności, gdy ci płacą w danej gminie podatki. Tym samym gmina może sterować terminowością, ale także miejscem płatności podatkowych (uzależniając współpracę z danym kontrahentem poprzez zgodę na cesję wierzytelności od oczekiwanej zmiany jego praktyk podatkowych).

dr Wiktor Cwynar, wicedyrektor Instytutu Badań i Analiz Finansowych WSIiZ

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.