Zagrać na maska, żeby padła ZAKSA

W sobotnim meczu na pewno nie zabraknie walki o każdą piłkę. Fot. Wiesław Kozieł

PLUSLIGA. W sobotę hit kolejki na Podpromiu – mistrz Polski kontra lider.

- To jest mecz za sześć punktów, który musimy rozstrzygnąć na swoją korzyść. Cieszy nasza dobra dyspozycja i jeżeli utrzymamy formę na zagrywce, to mam nadzieję, że zakończymy ten mecz zwycięsko – mówi przed sobotnim pojedynkiem z ZAKSĄ środkowy Asseco Resovii, Wojciech Grzyb.

Brązowy medalista ostatnich mistrzostw Polski pod wodzą trenera Daniela Castellaniego od początku sezonu spisuje się znakomicie. Mimo że w ostatnim czasie zespół nawiedziła plaga kontuzji, nie zwalnia on tempa. W PlusLidze doznał zaledwie dwóch porażek i lideruje rozgrywkom.

- Nie ma co patrzeć na to w ten sposób, że gonimy lidera, czy też on nam ucieknie. Ścisk w tabeli jest tak duży, że trzeba zbierać punkty, a każda strata będzie bardzo kosztowna. Trzeba myśleć o każdym kolejnym meczu i tylko na tym się skupiać – mówi szkoleniowiec Asseco Resovii, Andrzej Kowal, który przestrzega przed liczeniem, że skoro rywale mają problemy z kontuzjami, to w sobotę będzie łatwiej o wygraną. – Oczywiście strata Pawła Zagumnego jest ogromna, ale z drugiej strony Grzesiek Pilarz rozgrywa bardzo dobrze. Często tak jest, gdy ktoś z ławki dostaje szansę, to stara się grać jak najlepiej i ją wykorzystać. Zresztą nie uważam wcale, że ZAKSA spisuje się słabiej bez Zagumnego, a zmiennicy są po to, żeby podnosili jakość gry, gdy wejdą na boisko – stwierdza szkoleniowiec mistrzów Polski, który nadal nie może skorzystać z usług Piotra Nowakowskiego. – Musi być w pełni zdrowy, żeby móc grać – dodaje Kowal.

W ekipie z Kędzierzyna-Koźla, która do Rzeszowa przyjechała prosto z Francji, ostatnio zagrali już rekonwalescenci Piotr Gacek i Felipe Fonteles. ZAKSA wobec problemów z wizą Elvisa Contrerasa zawarła porozumienie z Brazylijczykiem Rogerio Nogueirą, który w połowie grudnia powinien dołączyć do zespołu. Ten 24-letni przyjmujący (203 cm wzrostu) grał ostatnio w swoim kraju w zespole Sao Bernardo Volei.

RESOVIA – ZAKSA

Sobota, godz. 14.30

Rafał Myśliwiec

do “Zagrać na maska, żeby padła ZAKSA”

  1. Ivan

    Będzie ciężko! ZAKSA jest w tym roku wyjątkowo napalona na majstra więc jak nasi się wreszcie nie obudzą to dostaną w plecy.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.