Zagrać w Final Four

Fot. Paweł Bialic

LIGA MISTRZÓW. Mistrzowie Polski chcą poprawić wynik sprzed trzech lat, jaki osiągnęli w tych elitarnych rozgrywkach.

Po trzech latach siatkarze Asseco Resovii wracają do rozgrywek Ligi Mistrzów, które rozpoczną się w przyszłym tygodniu. Na inaugurację mistrzowie Polski zagrają 25.10. o godz. 20.30) na wyjeździe z francuskim Arago de Sete. W debiutanckim sezonie 2009/2010 resoviacy dotarli do ćwierćfinału LM, ulegając późniejszemu triumfatorowi – włoskiemu Trentino Volley.

- Wracamy do Ligi Mistrzów i chcemy w niej osiągnąć sukces, podobnie zresztą jak na pozostałych dwóch frontach: PlusLidze i Pucharze Polski – mówił wczoraj na konferencji prasowej poświęconej tym elitarnym klubowym rozgrywkom w Europie wiceprezes Asseco Resovii Bartosz Górski. Mistrzowie Polski w tym sezonie zagrają w grupie G, gdzie oprócz francuskiego Arago de Sete zmierzą się z Bre Banca Lannutti Cuneo (Włochy) i Remat Zalau (Rumunia). W ekipie mistrza Polski nie ukrywają, że interesuje ich awans do Final Four drogą sportową, a nie poprzez rolę organizatora turnieju finałowego.

Dobrzy znajomi
- Przebyliśmy długą dwuletnią drogę do Ligi Mistrzów, ale wreszcie gramy w niej jako mistrz Polski, a nie z drugiego miejsca. Naszym celem jest awans do Final Four i zdajemy sobie sprawę, że oczekiwania są duże, ale postaramy się im podołać – mówi kapitan Asseco Resovii, Olieg Achrem. Przyjmujący mistrzów Polski ma za sobą już udział w Final Four LM w barwach Iraklisu Saloniki. Jego grecki klub w 2009 roku w całych rozgrywkach przegrał tylko jeden mecz w ścisłym finale z Itas Trentino 1-3. Wcześniej w półfinale pokonał wielkiego faworyta Iskrę Odincowo z Jochenem Schopsem na ataku. – Popełniliśmy błąd lekceważąc trochę Iraklis i to nas zgubiło. Tak jak kiedyś niedoceniany był VfB Friedrichshafen z którym wygrałem LM. Tak więc nikogo nie można z góry przekreślać – mówi Jochen Schops, który w 2007 roku w Moskwie wybrany został MVP Final Four LM. – Na pewno potencjał Asseco Resovia ma znacznie wyższy niż wówczas miał mój niemiecki zespół i jest w nieco innej sytuacji. Klub z Rzeszowa to jeden z mocniejszych w tegorocznych rozgrywkach. Każdy z nami się będzie liczył i trudno mówić tutaj o niespodziance, jak to miało miejsce w Friedrichshafen. Wiele też zależy od szczęścia w losowaniu późniejszych rund LM. W naszej grupie wydaje się być najmocniejsze Cuneo, ale raz jeszcze powtórzę: nikogo nie można lekceważyć i z każdym należy grać maksymalnie skoncentrowanym- stwierdza niemiecki atakujący.

Wygrać grupę
W fazie grupowej tegorocznej LM wystąpi aż 28 zespołów, a awans do następnej rundy zapewnią sobie zwycięzcy siedmiu grup (od A do F) oraz pięć najlepszych drużyn z drugich miejsc. Ponieważ po rozgrywkach grupowych wybrany zostanie gospodarz turnieju finałowego Final Four (będzie zwolniony z gry w play-off), awans do tej fazy uzyska dodatkowo jeszcze jeden zespół z drugiego miejsca z najlepszym dorobkiem punktowym (w miejsce gospodarza Final Four). Ostatni zespół z drugiego miejsca w grupie oraz trzy zespoły z najlepszym dorobkiem punktowym z trzeciego miejsca będą musiały zadowolić się rywalizacją w fazie Challenge Round Pucharu CEV. W tej sytuacji walka o pierwsze miejsce w każdej z grup będzie bardzo zacięta, ponieważ tylko zwycięzcy grup będą mogli cieszyć się ze spokojnego awansu do fazy play-off Ligi Mistrzów bez liczenia punktów i oglądania się na rywali w innych grupach.

Zespół na sukces
- Awans do LM był dla nas priorytetem w ub. sezonie – mówi trener Asseco Resovii, Andrzej Kowal. – Cieszymy się, że będziemy mogli uczestniczyć w tych elitarnych rozgrywkach i dlatego też pod tym kątem zespół został wzmocniony m.in. doświadczonym Jochene Schopsem, który obok Lukasa Tichacka może pochwalić się złotym medalem LM. W tym sezonie jesteśmy w stanie zajść naprawdę daleko. Celem podstawowym jest wyjście z grupy, a później może wiele rzeczy się wydarzyć. Z wiarą i determinacją ten zespół jest w stanie osiągnąć sukces – mówi szkoleniowiec mistrzów Polski

Zawodnicy Asseco Resovii z medalami Ligi Mistrzów
- Jochen Schops (VfB Friedrichshafen) złoto 2007
- (Iskra Odincowo) brąz 2009
- Lukas Tichacek (VfB Friedrichshafen) złoto 2007
- Olieg Achrem (Iraklis Saloniki) srebro 2009
- Maciej Dobrowolski (PGE Skra Bełchatów) brąz 2008, brąz 2010

Rafał Myśliwiec

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.