Zagrajcie jak w poprzednim sezonie

Seweryn Kiełpin ściska trenera Artura Skowronka po ograniu Puszczy Niepołomice. Bramkarz Stali i jego koledzy z obrony znajdują się ostatnio w wybornej dyspozycji. Fot. Stal Mielec

PIŁKA NOŻNA. FORTUNA I LIGA. Lider z Mielca jedzie do Olsztyna po 5. zwycięstwo z rzędu.

Po 2-tygodniowej przerwie na boiska wracają piłkarze PGE Stali. Faworyt rozgrywek zmierzy się z dobrze wyglądającym Stomilem i powinien uważać, bo w Olsztynie nie brakuje ludzi, którzy chętnie zagraliby mielczanom na nosie.

W kadrze Dumy Warmii znajdziemy braci Waldemara i Mateusza Gancarczyków oraz Szymona Sobczaka. Cała trójka występowała nie tak dawno w Stali, ale nie tylko oni mają się za co rewanżować podkarpackiej drużynie.

Mistrzowie obrony

Stomil bywał dla Stali niewygodnym rywalem do sezonu 2018/19. Wtedy wybrańcy Artura Skowronka zdeklasowali przeciwnika, zwyciężając u siebie 4-0 i na wyjeździe 5-2. Dziś podobnych wyników nie należy się jednak spodziewać. Stal to przede wszystkim twarda defensywa, w wygranych ostatnio meczach z Olimpią, Bruk-Bet Termalicą, Miedzią i Puszczą mielczanie stracili tylko jedną bramkę! Piąta kolejna wiktoria i umocnienie się na pozycji lidera jest prawdopodobne. Choć stalowcy szykują się na ciężki bój. – Stomil to solidna ekipa, lecz nas interesują trzy punkty. Czujemy się dobrze, odpoczęliśmy, to my powinniśmy budzić respekt – tłumaczy pomocnik Maciej Urbańczyk.

Lech już jest legendą

W pięciu ostatnich spotkaniach Stomil uzbierał 10 punktów, co oznacza, iż do Stali traci jedynie trzy oczka”. Trener Skowronek komplementuje rywali. – Stanowią ciekawą mieszankę doświadczenia z młodością. Ich najsilniejszą stroną jest kontratak, więc musimy się mieć na baczności. Motorycznie dobrze się jednak prezentujemy, mieliśmy czas, by wylizać rany. Przeciwko Stomilowi zagramy najmocniejszym składem – zapowiada opiekun Stali.

W krainie jezior liczą jednak na sprawienie niespodzianki, bo wydaje się, że forma podopiecznych Piotra Zajączkowskiego idzie w górę. Po ostatnim, wygranym 3-1 meczu w Chojnicach, do „11” kolejki trafiło aż trzech zawodników Stomilu: obrońca Wiktor Biedrzycki, napastnik Artur Siemaszko i pomocnik Grzegorz Lech, który wymieniany jest obok Sylwestra Czereszewskiego i Andrzeja Biedrzyckiego jako jedna z legend klubu. Dla 36-letniego Lecha to 15. sezon w Stomilu. W poprzedniej kampanii zdobył on 11 bramek, w tym sezonie już 4. W Olsztynie odbudowuje się Mateusz Cetnarski, pochodzący z Kolbuszowej mistrz Polski ze Śląskiem (2012), przez lata podpora Cracovii (ponad 230 występów w ekstraklasie). „Cetnar”, jeden z najinteligentniejszych piłkarzy nad Wisłą, na razie wchodzi na końcówki spotkań, jednak gdyby mu się udało wrócić do formy po poważnych perturbacjach zdrowotnych, byłaby to iście filmowa historia. Przed meczem ze Stalą szefowie Stomilu dokonali egzotycznych transferów. Sprowadzili do klubu Irlandczyka grającego ostatnio w Nowej Zelandii i Kubańczyka wychowanego w Oslo. Oni jednak naszego zespołu nie wystraszą.

STOMIL – PGE STAL
piątek, godz. 19.45

tsz

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o