Zakaz handlu do obejścia

Właściciele sklepów będą mogli je otworzyć pod warunkiem, że sami staną za ladą. Fot. Archiwum

Właściciele sklepów będą mogli je otworzyć pod warunkiem, że sami staną za ladą. Fot. Archiwum

PODKARPACIE, KRAJ Zakupy na dworcach, stacjach benzynowych i supermarkety – piekarnie – czy takie będą efekty nowych przepisów?

Ustawa o zakazie handlu w niedzielę wejdzie w życie w marcu przyszłego roku. Przedsiębiorcy już dziś zastanawiają się, jak ją obejść. Paradoksalnie mają spore pole manewru. Wystarczy tylko trochę kreatywności.

W 2018 r. zakupy zrobimy tylko w pierwszą i ostatnią niedzielę miesiąca. W kolejnym roku tylko w ostatnią. 2020 r. już we wszystkie niedziele sklepy zostaną zamknięte. – Idea była taka, żeby pracownicy mieli wolne niedziele i mogli je spędzić z rodziną – mówi Roman Jakim, przewodniczący Zarządu Regionu Rzeszowskiego NSZZ „Solidarność”.

Wyjątki od reguły
Przedsiębiorcy, którzy nie będą przestrzegać prawa, muszą się liczyć z karą – do 100 tys. zł. W ustawie jest jednak 30 wyjątków, które mogą wykorzystywać na swoją korzyść. Przepisy nie obejmują sklepów, w których sprzedawać będzie właściciel, a także sprzedaży internetowej. Bez przeszkód można będzie zrobić zakupy na stacjach benzynowych. Można tylko domniemywać, że stacje poszerzą asortyment i już niedługo oprócz hot-doga, klienci będą kupować znacznie więcej.

Zakazem nie zostały również objęte m.in. piekarnie, cukiernie, lodziarnie, stacje benzynowe czy punkty obsługujące podróżnych. Wystarczy trochę pomyśleć, a przedsiębiorcy wykorzystają lukę w prawie. Przykład? Nigdzie w ustawie nie zostało zaznaczone, jaki procent oferty sprzedażowej powinny stanowić wypiekane w sklepie bułki czy chleb, by to miejsce uznać piekarnię. Większość supermarketów piecze na miejscu świeże pieczywo. Czy to nie wystarczy, by mogły normalnie funkcjonować w niedzielę?

Z zakazu zostały też wykluczone „placówki handlowe w zakładach prowadzących działalność w zakresie kultury, sportu, oświaty, turystyki i wypoczynku”. Warto wspomnieć, że jedna ze znanych sieci handlowych jakiś czas temu wprowadziła do swojej oferty wycieczki…

Galeria na dworcu to już nie galeria?
W myśl ustawy, galerie handlowe powinny być w niedziele zamknięte. Sklepy obsługujące podróżnych mogą jednak normalnie funkcjonować. Jak zatem traktować galerie, które są połączone z dworcami, jak te w Krakowie czy Warszawie? To jeden z najbardziej dyskusyjnych przepisów.

- Ustawa zostanie poddana głębokiej analizie prawniczej. Jeśli okaże się, że faktycznie jest w niej dziura i można ją obejść będziemy zabiegać o jej nowelizację – informuje Roman Jakim. – Jeżeli sieci handlowe spróbują obejść prawo, będziemy z tym walczyć – dodaje.

Wioletta Kruk

do “Zakaz handlu do obejścia”

  1. Robson

    Zgadza sie ‚stacje poszerza asortyment’ tylko ze ceny tez beda wyzsze jak w sieciowce. I nikt nie bedzie kupowac na stacji benzynowej jak nie bedzie musial. Bo braklo mleka czy fajek.

  2. Adam

    Do obejscia stacje benzynowe pozostana i sklepy typu bierdonka tesco czy lidl wybuduja swoje stacje i beda sprzedawac swoj asortyment.

  3. ludek

    Jakie świeże pieczywo, z ciasta głęboko mrożonego.W sieciach sprzedaży zdecydowanie częściej odpieka się produkty pochodzące z tak zwanego półzapieku, a nie z surowego ciasta. Jedne i drugie produkty są oznaczane jako produkty z głęboko mrożonego ciasta ze względów prawnych, mimo, że w przypadku półzapieku tak nie jest.

  4. kasjerka

    Przed sklepem bedzie stal ksiadz i bedzie udzielal DYSPENZY oczywiscie za ODPOWIEDNIA ZAPLATA !
    Po to jest wlasnie ten zakaz handlu !

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.