„Zamach stanu” na przemyskiej uczelni?

Przemyska Państwowa Wyższa Szkoła Wschodnioeuropejska jest renomowaną uczelnią. Fot. Monika Kamińska

PRZEMYŚL. Rektor PWSW odwołany w atmosferze skandalu i tajemnicy.

Podczas planowych obrad Senatu Państwowej Wyższej Szkoły Wschodnioeuropejskiej w zeszłym tygodniu odwołano dotychczasowego rektora uczelni, prof. dr. hab. inż. Łukasza Węsierskiego. – To był zwyczajny spisek – twierdzi jedna z dobrze poinformowanych w temacie osób. – Odwołano go, bo kanclerz, którego powołał, dr Piotr Zawada, panoszył się na uczelni – uważa inna.

Profesor Łukasz Węsierski funkcję rektora PWSW w Przemyślu objął w zeszłym roku. Zastąpił prof. Jana Drausa, który funkcję tę sprawował przez dwie kadencje i dalsze jej sprawowanie nie było możliwe. – Na początku pracownicy naukowi cieszyli się z tego, że rektorem jest profesor Węsierski – opowiada nasz informator. – Problemy zaczęły się, gdy pojawił się kanclerz „z zewnątrz”, czyli dr Piotr Zawada – zdradza. – „Przyszedł” on z Rzeszowa i z prywatnej firmy, no i chciał wprowadzić więcej dyscypliny wśród kadry naukowej – utrzymuje nasz rozmówca. – To się wielu nie podobało, bo taka kadra to hermetyczne środowisko o ustalonych zasadach – podkreśla.

Ktoś inny, równie dobrze zorientowany w temacie, zdanie ma inne. – Tak, poszło o kanclerza – przyznaje nasz drugi rozmówca. – Ale bynajmniej nie o to, że chciał wprowadzać jakąś dyscyplinę – zastrzega. – Ludziom nie podobało się jego zachowanie wobec pracowników naukowych i zaczęto o tym głośno mówić – podkreśla osoba, z którą rozmawiamy.

Wszyscy zainteresowani są nieuchwytni
Głośno czy nie, kanclerz i rektor trwali. Ten ostatni, do minionej środy (29 maja) kiedy to Senat PWSW podczas planowych obrad odwołał go z funkcji. Projekt uchwały odwoławczej nie był wcześniej zgłaszany, dopiero na początku obrad. – Zgłosił go najstarszy senator – zdradza Ewelina Kasperska, rzeczniczka PWSW w Przemyślu, która nie podaje jednak nazwiska owego senatora. W Senacie zasiadają 22 osoby, w przypadku uchwały odwołującej rektora potrzebna jest bezwzględna większość, czyli 15 głosów „za”. Uchwała odwołująca rektora Węsierskiego została podjęta.

– To był rodzaj spisku, „zamachu stanu”- utrzymuje nasz pierwszy rozmówca. – Członkowie Senatu spotykali się w tajemnicy, w różnych miejscach dyskutowali, jak tego dokonać – przekonuje. – Niektórzy byli namawiani i przekonywani – zdradza. Zdaniem naszego rozmówcy ważną rolę w odwołaniu rektora Węsierskiego miał odegrać eksrektor PWSW, czyli prof. dr Jan Draus. Niestety ani z nim, ani z odwołanym rektorem Łukaszem Węsierskim nie udało nam się skontaktować. Kanclerz Piotr Zawada także jest nieuchwytny, przebywa na zwolnieniu lekarskim.

W poniedziałek (3 czerwca) dokumentacja dotycząca uchwały odwołującej rektora Węsierskiego przesłana została do Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Monika Kamińska