Zamiast “Dołowej” będzie biblioteka

- Handel leci “na łeb na szyję”. Wszyscy stąd uciekają - mówi Alicja Szablewska, sprzedawca. - Jeśli sprzedadzą działkę, to będę musiała zamknąć biznes, bo przenosić się nie mam zamiaru. Fot. Wojciech Piątkowski

RZESZÓW. Zbliża się kres targowiska przy ul. Dołowej. Decyzja zapadnie we wtorek.

O tym, że popularne targowisku przy ul. Dołowej zniknie, mówi się już od wielu lat. Teraz jednak sprawa nabiera tempa. Już we wtorek na sesji rady miasta zapadnie decyzja, czy ponad 28-arowa działka, będąca częścią bazaru, zostanie sprzedana. Chodzi dokładnie o tereny najbliżej położone alei Rejtana. Jak na tę wiadomość reagują sprzedawcy?

- Rozmowy z miastem trwały pięć lat, ale już wszystko jest ustalone. Wiemy, że będziemy musieli przenieść się na nowe targowisko, które powstanie przy ul. Lubelskiej – mówi Janusz Włodyka, który na “Dołowej” prowadzi swój biznes od 12 lat. Wciąż jednak nie ma konkretnego terminu budowy nowego bazaru. Plany i projekty są przygotowywane, ale zanim zostaną zrealizowane, będzie musiała zostać wybudowana tam droga. – Bez niej nie będziemy mogli nawet dojechać do stoisk z towarem – dodaje pan Włodyka. Ile to potrwa? Tego też nie wiadomo.

Bazar przy ul. Lwowskiej ma zajmować powierzchnię ponad 2 hektarów. Zmieścić ma się na nim ok. 130 stoisk, za które będą musieli zapłacić sami sprzedawcy. Ile? – Ceny zaczynają się od 10 tys. zł. Najdroższe są materiały – mówi Janusz Włodyka. Pojawi się też  duży parking na 400-450 aut.

Nie opłaca się
Nie wszyscy są pozytywnie nastawieni do przeniesienia. Wielu sprzedawców zrezygnowało ze sprzedaży i zlikwidowało stoiska. Część się do tego przymierza. – Handel leci “na łeb, na szyję” – mówi bez ogródek Alicja Szablewska, która od 12 lat sprzedaje na “Dołowej”. – Nie mam zamiaru się przenosić, bo to się po prostu nie opłaca. Pomyślę nad nowym interesem – dodaje.

We wtorek rajcy zadecydują, czy oddadzą za prawdopodobnie 1 proc. wartości tereny pod skrzydła Województwa Podkarpackiego. Ten z kolei planuje wybudować na nich siedzibę Podkarpackiego Centrum Bibliotecznego i Edukacyjnego w Rzeszowie.

***
Władze miasta powinny zadbać o to, aby sprzedawcy mieli gdzie się przenieść i nie zostawić ich na pastwę losu. Zamiast obiecywać budowę powinny się nią już dawno zająć, zamiast marnotrawić pieniądze na inne zbędne wydatki.

Ewelina Nawrot

do “Zamiast “Dołowej” będzie biblioteka”

  1. anka

    No i dobrze, mieszkam w blokach blisko tragowiska i w niedziele niema spokoju. W dodatku kupujacy smieca i zostawiaja syf.

  2. misiek

    i pomyslec ,ze teraz na stanowiska dyrektora matipu bedzie sie pchał szwagier kadluczki-byly sekretarz ratusza.bez kompetencji i umiejetnosci slaby czlowiek…….jak on sie nazywa!taka chodzaca lajza.prosze o podpowidz

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.