Zamienniki leków są dużo tańsze

Farmaceuci często doradzają stosowanie tańszych odpowiedników leków. Dają one bowiem gwarancję skuteczności, jakości, bezpieczeństwa i pozwalają sporo zaoszczędzić . Fot. Archiwum

Za lek obniżający poziom cholesterolu, zawierający taką samą ilość, tej samej substancji leczącej – simvastatinum, możemy zapłacić niecałe 4 lub prawie 16 zł.

Dlaczego tak samo działające farmaceutyki tak bardzo różnią się ceną? Ponieważ jeden jest lekiem oryginalnym, drugi generykiem czyli medykamentem tańszym, bo produkowanym przez wielu producentów, którzy konkurują na rynku ceną.

Mogą sprzedać go taniej, bo nie wykonywali kosztownych badań związanych z wynalezieniem, zarejestrowaniem i promocją leku. Zrobiła to wcześniej firma, która farmaceutyk odkryła, przebadała i zarejestrowała. Dzięki temu mogła go produkować jako jedyna, pod ochroną patentową przez około 20 lat. Gdy ochrona patentowa wygasa i pojawiają się inni producenci, firma nadal próbuje utrzymać wysoką cenę swojego produktu. Stąd właśnie różnice w cenach.

Firma farmaceutyczna, która odkryje i zarejestruje nowy lek jest monopolistą, a wysoka cena leku ma jej zrekompensować koszty, szacowane na kilkaset milionów dolarów, które poniosła na wynalezienie, badanie i promocję nowego produktu. Badania muszą być prowadzone w kilkunastu klinikach, przez kilka lat, z udziałem tysięcy chorych. Kiedy okres ochrony patentowej się kończy, lek zaczyna być produkowany przez inne firmy, które obniżają jego cenę nawet o 90 proc.

Bezpieczeństwo tańszych zamienników

Producenci tańszych zamienników muszą udowodnić tylko poprzez tzw. “badania biorównoważności”, że ich lek jest odpowiednikiem tego, któremu wygasł patent. Chodzi o potwierdzenie identyczności chemiczno-fizycznej, oraz (co jest o wiele trudniejsze) stwierdzenie identycznego stężenia po podaniu.

- Stopień i szybkość wchłaniania leku do krwi po podaniu doustnym jest u każdego człowieka różna ponieważ różnią się nasze jelita, przez które musi przejść lek, aby dostać się do krwi – mówi prof. Jacek Spławiński z Narodowego Instytutu Leków.

Miarą wchłaniania jest więc wielokrotny pomiar stężenia leku we krwi z uwzględnieniem określonych granic odstępstw. Przyjęto, że jest to 20 proc. – Nie znaczy to jednak, że tańszy odpowiednik może być o 20 proc. gorszy lub lepszy od leku oryginalnego, ponieważ gdyby wykonać porównanie wchłaniania leku oryginalnego z tym samym lekiem oryginalnym, to też wynik nie byłby taki sam, co wynika ze zmienności biologicznej człowieka – mówi profesor.

Gwarancja jakości

Tańszy odpowiednik – poza tym, że ma tę samą substancję leczącą, która musi wchłaniać się w tym samym stopniu i szybkości – posiada takie same, co drogi farmaceutyk gwarancje skuteczności, jakości i bezpieczeństwa. Żaden lek nie może zostać wprowadzony na rynek w UE bez uzyskania pozytywnej opinii jednej z europejskich agencji ds. leków. Stanowi to dla pacjentów gwarancję jakości farmaceutyków, która odnosi się w takim samym stopniu do wszystkich leków. Poza tym każdego producenta leku dotyczą kontrole jakości produkcji w fabrykach.

Prawo pacjenta

Każdy pacjent ma prawo poprosić lekarza o wypisanie tańszego odpowiednika, albo zamianę przepisanego już leku na tańszy odpowiednik w aptece. Farmaceuta ma obowiązek na prośbę pacjenta zamienić wypisany lek na tańszy odpowiednik. W wyjątkowych przypadkach, kiedy lekarz wie, że pacjent źle zareaguje na zmianę leku, może na recepcie napisać: “Nie zamieniać”. Wtedy farmaceuta nie da tańszego odpowiednika nawet tedy gdy pacjent tego chce.

Na nowych listach refundacyjnych pojawiło się więcej tańszych zamienników. Dzięki temu NFZ mniej dopłaca do leków refundowanych. Za zaoszczędzone pieniądze obiecuje refundować nowe, drogie leki, które są chronione patentem i nie mają jeszcze tańszych odpowiedników.

am

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.