Zamknięcie „ósemki” kwestią czasu?

DĘBICA. Burmistrz Wolicki: – Likwidacja szkoły, albo inne drastyczne i bolesne działanie

„W budżecie miasta nędza, więc burmistrz na dzieciach oszczędza!”, „Kłamca i likwidator szkół!” „Ręce precz od szkoły!”, „Hańba!”, „PiS kłamca” – m.in. to można wyczytać na transparentach mieszkańców os. Gawrzyłowa, którzy od dłuższego czasu walczą o utrzymanie Szkoły Podstawowej nr 8. Los placówki wydaje się być już jednak przesądzony. Choć w rozmowie z nami burmistrz Paweł Wolicki nie wyklucza niczego.
W obronie popularnej „ósemki” mieszkańcy zebrali ponad tysiąc podpisów i tłumnie (blisko setka) na ostatniej sesji „odwiedzili” dębickich radnych”.

Czekają na opinię związkowców

- Te emocje, które są zrozumiałe, podsycają niektórzy radni – uważa burmistrz Paweł Wolicki. – One są niepotrzebne, bo dopiero wszczęliśmy procedurę w sprawie przyszłości tej szkoły. O opinię poprosiliśmy związkowców z NSZZ Solidarność i ZZ nauczycieli. Pierwsi pomysł likwidacji szkoły ocenili negatywnie, na drugą opinię jeszcze czekamy. Od tej tego obliguje nas termin 30 dni Później jest poinformowanie rodziców. Tego nie można omijać.

Wolicki zapewnia, że procedurę likwidacji „ósemki” są naturalną konsekwencją zaplanowanych działań poprzednich władz miasta. – Moi poprzednicy zdecydowali o mniejszych wydatkach na oświatę o 4,5 mln zł, niż rok wcześniej To skutkuje pewnymi cięciami. Nie w pensjach czy zatrudnieniu nauczycieli, bo to jest niemożliwe. Tylko w takich sprawach, jak „ósemka” – tłumaczy burmistrz.

Spotkam się z nimi najdalej w przyszłym tygodniu

- Teraz spijamy piwo, którego nie naważyliśmy – dodaje Wolicki. – Ale należałoby wrócić do czasów, kiedy w wyniku zakwestionowania budżetu przez RIO i 13 radnych musiałem złożyć rezygnację. Moje stanowisko w sprawie tej szkoły jest jasne. Ale to nie ja podejmuję decyzję, tylko Rada Miasta. Jakieś działania trzeba podjąć, bo moi poprzednicy okroili budżet. Albo będzie to likwidacja SP nr 8, albo inne drastyczne i bolesne rozwiązanie.

- Mogę jedynie obiecać, że jeśli radni zdecydują o likwidacji tej placówki, to na pewno zapewnimy dzieciakom dowóz do innych szkół. Stawiam to sobie za punkt honoru – zapewnia burmistrz. – Zapewnimy też im bezpieczeństwo, o które tak martwią się rodzice. Budynek jest przeznaczony na cele oświatowe i na pewno po ewentualnej wyprowadzce szkoły jego rola będzie podobna.

Paweł Galek

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.