Zapłacili za słup i linie energetyczne na działce!

Wprowadzona do Kodeksu cywilnego w 2008 roku służebność przesyłu spowodowała ze strony właścicieli gruntów, przez które biegną trakcje elektryczne, sieci gazowe, kanalizacyjne czy wodociągowe, bardzo duży wzrost zainteresowania możliwością uzyskania odszkodowania.

Jak realne są to możliwości, pytamy panią Annę Przyboś mieszkającą w miejscowości Stale (gm. Gorzyce, pow. tarnobrzeski), która otrzymała około 15 tyś. zł odszkodowania za linię energetyczną przebiegającą przez jej grunty.

Pani Anno, co pani musiała zrobić, aby otrzymać takie odszkodowanie?
Kiedy dowiedziałam się o takiej możliwości, napisałam pismo do zakładu energetycznego o ustalenie należnej mi kwoty za korzystanie z mojego gruntu, przez który przebiega linia przesyłowa. Odpowiedź otrzymałam typową, czyli że nic mi się nie należy i że już od dawna mam zasiedzenie. Nie znam się na przepisach. Uznałam, że mają rację i faktycznie nic mi się nie należy.

Po jakimś czasie trafiłam na ogłoszenie w regionalnej gazecie o oferowanej pomocy prawnej w zakresie służebności przesyłu. Zadzwoniłam do kancelarii odszkodowawczej Centrum Odszkodowań i Windykacji Maciej Kocik mieszczącej się w Rzeszowie na ul. Hetmańskiej, w celu uwiarygodnienia odpowiedzi udzielonej mi przez zakład energetyczny. Umówiłam się na spotkanie. Spotkanie odbyło się w drugim biurze kancelarii, które mieści się w Stalowej Woli na ul. 1-go Sierpnia. Tam miałam znacznie bliżej. Pracownik biura po zapoznaniu się ze sprawą stwierdził, że mam podstawy do ubiegania się o odszkodowanie i sprawa została przyjęta.

Jak wyglądał proces weryfikacji i przygotowania sprawy?
W biurze spotkałam się z pracownikiem kancelarii, który zapoznał się z posiadaną przeze mnie dokumentacją. Następnie po przeprowadzonej wizji lokalnej i zrobieniu charakterystyki przesyłów,  krok po kroku informował mnie jakie dokumenty należy przygotować w celu rozpoczęcia procedury legalizacji korytarza przesyłowego, znajdującego się na moim gruncie i ustanowienia służebności przesyłu. Po zgromadzeniu odpowiedniej dokumentacji i zrobieniu wstępnego oszacowania zasadności oraz wysokości roszczenia, przekazałam sprawę kancelarii Centrum Odszkodowań i Windykacji.

Czy po drodze były jakieś komplikacje i jak Pani ocenia swoje zaangażowanie w sprawę? Przecież nie każdy ma czas aby zajmować się taką biurokracją.
Wszystkim zajęli się prawnicy i pracownicy kancelarii. Ja jedynie dostarczyłam wymagane dokumenty i czekałam na wynik sprawy. Zawsze miałam kontakt telefoniczny z biurem, a wszystkie zawiłości sprawy zawsze były mi objaśniane z duża dozą cierpliwości.

Po jakim czasie udało się uzyskać odszkodowanie?
Cała sprawa trwała około roku. Myślałam, że będzie to trwało dłużej, ale bardzo miło mnie zaskoczyło tempo załatwienia sprawy i co najważniejsze jej rezultat końcowy.

Czy poleciłaby Pani tę drogę postępowania oraz kancelarię Centrum Odszkodowań i Windykacji Maciej Kocik innym posiadaczom gruntów, przez które biegną korytarze przesyłowe?
Oczywiście. Jestem bardzo zadowolona ze współpracy z tą kancelarią i osiągniętymi rezultatami.  Bez Centrum Odszkodowań i Windykacji, nie byłoby pewnie żadnego odszkodowania i  skończyłoby się zasiedzeniem.

***

Jak realne są możliwości uzyskania odszkodowania, pytamy Macieja Kocika, właściciela kancelarii Centrum Odszkodowań i Windykacji.

Kto może wystąpić z roszczeniem o odszkodowanie od właścicieli urządzeń przesyłowych, jakimi są wszelkiego rodzaju linie energetyczne, kable telekomunikacyjne, światłowody rurociągi, gazociągi czy wodociągi?
Z roszczeniem o odszkodowanie za bezumowne korzystanie z gruntu  może wystąpić każdy właściciel nieruchomości, na której zlokalizowane są urządzenia przesyłowe służące do prowadzenia lub odprowadzania pary, cieczy, gazu, energii elektrycznej i innych podobnych, czyli tych urządzeń, które są zdefiniowane w art. 49 ustawy Kodeks cywilny.

Jakie są to urządzenia?
W szczególności są to nadziemne i podziemne linie energetyczne, różnego rodzaju słupy, linie telefoniczne, światłowody oraz wszelkiego rodzaju rurociągi takie jak: gazociągi, wodociągi, rury kanalizacyjne itp.

Ale odszkodowanie to niejedyne możliwe roszczenie?
Właścicielom nieruchomości przysługuje również żądanie ustanowienia odpłatnej służebności przesyłu za odpowiednim wynagrodzeniem, czyli za dalsze korzystanie z nieruchomości przez przedsiębiorców przesyłowych. A więc jeśli nie mamy podpisanej żadnej umowy z przedsiębiorcą przesyłowym na korzystanie z naszego gruntu, a w księgach wieczystych nie ma żadnych wpisów na temat korytarzy przesyłowych, to mamy zazwyczaj w takim przypadku do czynienia z nieuregulowanym statusem prawnym, a często nawet z samowolą budowlaną. Odszkodowanie obejmuje okres maksymalnie 10 lat wstecz, zaś wynagrodzenie dla właścicieli nieruchomości  należne jest za dalsze korzystanie z ich gruntów do czasu istnienia na nieruchomości urządzeń przesyłowych.

Czy jeżeli ktoś zdecyduje się dochodzić swoich praw w sądzie, to ma znaczenie, jakiego rodzaju urządzenia przesyłowe biegną przez jego posesję? Czy zależy od tego wysokość roszczenia, przebieg (trudność, zawiłość) postępowania sądowego, jak również koszty takiego postępowania?
Co do procedury nie ma znaczenia, jakie urządzenia znajdują się na danym gruncie, gdyż dla wszystkich jest ona podobna. Natomiast wysokość roszczenia zależy od wielu czynników, między innymi takich jak: rodzaj urządzeń przesyłowych zlokalizowanych na danym gruncie, ich wielkość i obszar jaki zajmują, uciążliwość, zagospodarowanie terenu, bezpośrednie sąsiedztwo, cena jednego metra kwadratowego gruntu itd. Proszę pamiętać, że do wyliczenia wysokości roszczeń finansowych brana jest także pod uwagę strefa ochronna, tj. obszar poza urządzeniami przesyłowymi, w którym właściciel nie może się wybudować, a także w dowolny sposób gospodarować swoim gruntem. Jeżeli ktoś zdecyduje się sam walczyć o swoje prawa z przedsiębiorstwami przesyłowymi, to raczej nie wróżę sukcesów. Proszę pamiętać, że te firmy stać na najlepszych prawników w Polsce, a procedura jest niezwykle zawiła. Dlatego ważne jest, aby zapewnić sobie dobrą i doświadczoną opiekę prawną. Co do kosztów postępowania są one różne. Nasza kancelaria ma w swojej ofercie kilka wariantów – od płatnych do bezpłatnych. Zawsze należy dokonać indywidualnej wyceny.

Jak długo toczą się te sprawy i na której instancji zazwyczaj się kończą?
Kluczem do szybkiego osiągnięcia celu w postaci uregulowania statusu prawnego korytarza przesyłowego, co wiąże się z odszkodowaniem i wynagrodzeniem oraz uniemożliwieniem zasiedzenia gruntu, jest odpowiednio wykwalifikowana reprezentacja prawnicza. Nam udaje się osiągnąć cel średnio w około 12 miesięcy i nie zawsze kończy się na pierwszej instancji. Uczulam wszystkich, aby dobrali sobie odpowiedniego prawnika. Jak wiadomo, każdy prawnik, tak jak lekarz, ma swoją specjalizację. Specjalista od rozwodów nie jest specjalistą od służebności przesyłu.

Ile może być tego typu roszczeń, na przykład w samym tylko województwie podkarpackim? I na jaką przeciętnie opiewają kwotę?
Co do ilości roszczeń na terenie województwa podkarpackiego jest ich niemało i z każdym dniem przybywa. Nasza kancelaria przyjmuje ich kilkaset rocznie. Obecnie mamy do czynienia z efektem kuli śnieżnej. Wystarczy, że jedna osoba z danej miejscowości dostanie odszkodowanie i za chwilę są u nas jej sąsiedzi. Zgłasza się do nas też coraz więcej osób, które rozpoczęły walkę we własnym zakresie. Proszą o pomoc i przejęcie sprawy.

Co do wysokości roszczeń, to kwoty zaczynają się od kilku tysięcy i kończą na kilku milionach złotych, w zależności od tego, z jakimi korytarzami przesyłowymi mamy do czynienia i na jakich gruntach.

Co jest podstawą tych roszczeń? Dlaczego właściciele takich gruntów mogą czuć się osobami pokrzywdzonymi?
Podstawą roszczeń jest przede wszystkim ustawa Kodeks cywilny. Czy właściciele gruntów mogą się czuć pokrzywdzeni? Właściwie to jest pytanie do nich. Mamy do czynienia ze skutkami trwającej kilkadziesiąt lat nie do końca przemyślanej strategii budowy infrastruktury przesyłowej bez poszanowania własności prywatnej. Dziś musimy się w sposób sprawiedliwy uporać z tym problemem. Mamy ku temu możliwości, gdyż każdy posiadacz urządzeń na swojej nieruchomości może starać się o uregulowanie jego statusu prawnego. My właśnie w tym pomagamy. Problem polega na tym, że właściciele obciążonych gruntów mają mało czasu na uregulowanie stanu prawnego korytarzy przesyłowych na swoich gruntach.

Dlaczego?
Ci, którzy nie podejmą żadnych działań w tym celu lub podejmą je za późno, powinni się liczyć z zasiedzeniem części, a nawet w niektórych przypadkach całości swoich gruntów. W takiej sytuacji niejedna osoba może faktycznie poczuć się pokrzywdzona.

Kiedy ich roszczenie może ulec przedawnieniu albo kiedy możemy usłyszeć o zasiedzeniu części naszego gruntu?
W trakcie sprawy właściciele nieruchomości nie muszą pilnować jakichkolwiek terminów. Wystarczy, że swoje sprawy powierzą specjalistom, którzy wszystko sprawdzą, wyliczą i wszystkiego dopilnują.

Co do zasiedzeń, w każdym przypadku może to wyglądać inaczej. Na pewno nie warto zwlekać. W wielu przypadkach trzeba odpowiednio szybko zacząć działać, aby uniknąć zasiedzenia gruntu przez firmy przesyłowe.

A jeżeli nie wiemy, czy przez naszą działkę przebiega gazociąg albo kabel telekomunikacyjny, to jak i gdzie możemy się tego dowiedzieć?
Warto udać się do Starostwa Powiatowego, aby pobrać mapki geodezyjne  wysokościowe swoich gruntów. Jeśli ktoś będzie miał problem z ich odczytaniem, zawsze może umówić się na  konsultacje w naszym biurze.

Stosunkowo niedawno weszło w życie rozporządzenie o warunkach technicznych, jakim powinny odpowiadać sieci gazowe. Rozszerza ono strefy ochronne dla gazociągów. Czym jest taka strefa i co to rozporządzenie oznacza dla właścicieli nieruchomości znajdujących się w jej granicach, a także dla właściciela gazociągu?
Rozszerzenie stref ochronnych korytarzy przesyłowych dla gazociągów, z którym mamy do czynienia od niedawna, ma bardzo istotne znaczenie dla wielu właścicieli gruntów. Wielu z nich posiada ładne działki budowlane, które znalazły się w strefach ochronnych gazociągów, mimo iż jeszcze niedawno były poza nimi. W tej sytuacji właściciele nie mogą niczego wybudować na tych działkach, co niejednokrotnie przekreśla ich plany życiowe związane z tym miejscem. W takim przypadku mamy do czynienia nie tylko z ograniczeniem praw właściciela gruntu, ale także ze spadkiem wartości tej działki. W związku z tym, właścicielowi należy się rekompensata finansowa za spadek wartości gruntu.

Profilaktycznie zapytam: jeżeli ktoś ma działkę, na której dopiero mają zostać postawione słupy lub przez którą ma biec linia przesyłowa, to jakie prawa ma właściciel takiej nieruchomości?
Właściciel nieruchomości może wyrazić zgodę lub nie, jego prawo i wybór. Wyrażając zgodę na umieszczenie urządzeń przesyłowych na swojej nieruchomości ma prawo do ustanowienia służebności przesyłu za odpłatnością.

A jeżeli ktoś nie chce mieć słupa na swojej działce? Może żądać jego usunięcia?
Jeżeli takie żądanie znajduje uzasadnienie, to może. Ale należy przy tym pamiętać, aby takie żądanie nie naruszało praw innych i nie było sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Proszę pamiętać, że w relacjach i sporach z firmami przesyłowymi nie jesteście Państwo podmiotem, lecz stroną i macie swoje prawa, które warto znać.

Gdzie można uzyskać więcej wiedzy na temat służebności przesyłu?
Przede wszystkim polecam stosowne przepisy, ustawy, wyroki oraz orzecznictwo Sądu Najwyższego. Ale jeśli ktoś nie ma czasu i ochoty na wertowanie zawiłych przepisów prawnych, to zapraszam na naszą stronę internetową www.centrum-odszkodowania.eu lub po wcześniejszym kontakcie telefonicznym pod nr tel. 531-999-111, do jednego z dwóch naszych biur –  w Rzeszowie na ul. Hetmańskiej 9/352  i  Stalowej Woli na ul. 1-go Sierpnia 12/330.

Jednocześnie zapraszam do kontaktu i współpracy wszystkie osoby, które chciałyby poszerzać swoją wiedzę w zakresie służebności przesyłu. Współpracując z nami, będą miały możliwość uzyskać dodatkowe, często niemałe wynagrodzenie.

Artykuł partnera