Zapłacimy 100 raz więcej mandatów

Na Podkarpaciu pojawia się coraz więcej nowych fotoradarów. Jeden z nich stanął na nieaktywnym dotąd maszcie na drodze krajowej nr w Dębicy. Fot. Artur Getler

PODKARPACIE. Kierowcy będą płacić, uprzywilejowani niekoniecznie, chyba, że sami się przyznają do przekroczenia prędkości.  

Ministerstwo Finansów nie zrezygnuje z planów drenowania kieszeni kierowców. Za mandaty wystawianych przez fotoradary kierowcy mają zapłacić 100 razy więcej pieniędzy niż w tym roku.

Już w tym roku do budżetu miało wpłynąć 1,2 mld zł z tytułu fotoradarowych mandatów. Aby to osiągnąć Inspekcja Transportu Drogowego dostała 200 mln zł na zakup 300 nowych fotoradarów i usprawnianie sytemu wlepiania kar. Rozbudowa sytemu przeciągnęła się i jeszcze w tej chwili nie jest ukończona, stąd do budżetu wpłynęło znacznie mniej niż zakładano, a mianowicie tylko 15 mln zł.

Ministerstwo Finansów nie traci jednak optymizmu. W budżecie na przyszły rok resort chce tegoroczny wynik poprawić i to stukrotnie. Wpływy z mandatów miały by zasilić państwową kasę kwotą aż 1,5 mld złotych. Czy tym razem plan jest do zrealizowania?

Na naszych drogach przybywa fotoradarów. Docelowo ich liczba wzrośnie czterokrotnie do 406 sztuk rozstawionych na drogach w całym kraju. Mowa tu o samych stacjonarnych masztach podlegających “krokodylom” czyli Inspekcji Transportu Drogowego. Oprócz tego na polskich drogach stanie 24 urządzenia do odcinkowego pomiaru prędkości. Jedno z nich ma być ulokowane w Świlczy.

Dodatkowo kary będą wlepiane automatycznie przez komputer, który zajmie się analizą zdjęć, odczytaniem rejestracji oraz wystawieniem “rachunku” kierowcy za zarejestrowane przez fotoradar przewinienie. Ma to przyspieszyć i usprawnić wystawianie mandatów.

W nowych rozwiązaniach wątpliwości budzi traktowanie pojazdów uprzywilejowanych. Jeśli na zdjęciu z fotoradaru, policyjny radiowóz, karetka czy wóz strażacki przekroczy prędkość ale na zdjęciu będzie widać, że pojazd jechał na sygnale to zdjęcie automatycznie trafi do kosza. To oczywiście słuszne. Jednak gdy na zdjęciu nie widać, czy kogut był włączony, to wtedy Inspekcja zapyta dana służbę czy podczas przekroczenie jechano na sygnale bądź nie. Jeśli policja, pogotowie czy straż stwierdzi, że pojazd jechał wtedy na sygnale to zdjęcie również trafi do kosza. Pytanie czy służby będą się przyznawać do ewentualnych przewinień?

***
Nikt chyba nie wierzy, że fotoradary w Polsce ustawia się dla bezpieczeństwa. Apetyty na wpływy z mandatów pokazują, o co tu naprawdę chodzi.

Artur Getler

do “Zapłacimy 100 raz więcej mandatów”

  1. asior

    dokładnie podkarpackie to jakieś drogowe zoo, na przejściach dla pieszych było 70km/h, postawili wysepki, sygnalizacje ostrzegawczą czyli jest bezpieczniej a prędkość zmniejszyli do 50km/h, podobnie odcinek Olchowa – Sędziszów: po remoncie jest tam 6 km ograniczenia do 50km/h (na szczęście wszyscy jadą szybciej ale pewnie niedługo rozstawi tam swoje zbójeckie pojazdy ITD) a było wcześniej 70km/h a nawet 80km/ przed Sędziszowem …

  2. ROMAN

    plany planami- pamiętam za młodu też były-i co z tego wyszło ; ano na końcu wyprowadzili sztandar – a co będzie jeśli wszyscy będą jechać zgodnie z przepisami ? no plany okażą się ułudą – snem- omamem- wizją z szeleszczącymi zerami.

  3. Tomasz

    Właśnie wczoraj zapłaciłem mandat bo niemam zamiaru się włuczyć po sadach

  4. koala

    A jak jest w Australii ?
    Jeden z senatorow jechal na autostradzie z Sydney do Canberry z szybkoscia 245km/h jak zostal zatrzymany przez policje. Max dozw jest 110km/h. Niezwlocznie doprowadzony przed oblicze sedziego tlumaczyl sie ze jechal na bardzo wazne spotkanie z premierem w sprawie obronnosci kraju. Sedzia wysluchal tego wytlumaczenia i tylko kiwal glowa i dal taki wyrok : Poniewaz jest pan senatorem i ma pan dawac przyklad dla maluczkich postanawiam ” karze pana grzywna w wysokosci 2,5 tys dolarow, zatrzymuje prawo jazdy na 18 miesiecy i skazuje na kare bezwglednego wiezienia na okres 3 miesiecy” Nie bylo ZADNEGO ODWOLANIA. Zostal natychmiast na sali sadowej skuty przez policje i wyprowadzony do wykonania wyroku. Widziala to jak wyprowadzali go z sadu cala Australia w telewizji. STRACIL PRACE jako ze osoba karana sadownie nie moze sprawowac funkcji na stanowiskach w rzadzie Australijskim.
    W Australi nie ma immunitetu.

  5. oleg

    Adaś nie mów hop.

  6. Adam

    Jestem pewny że nie zapłacę 100 RAZ więcej mandatów.

  7. Zbigniew

    Witam dlaczego w podkarpackim na 4 przy przejściach jest ograniczenie prędkości do 50 a w małopolskim do 70. Inne przepisy czy inny świat

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.