Zapłacimy więcej za przedszkole i żłobek

MIELEC. Skandal! Miasto nie zwolni z opłat maluchów z rodzin wielodzietnych, bo ponoć jest to… niezgodne z konstytucją.

W tym roku mielczanie zapłacą więcej za możliwość umieszczenia swych pociech w żłobkach i przedszkolach. W obu przypadkach miesięczna opłata wzrosła o pięć złotych i wynosi 105 zł. Ale, jeśli do którejś placówki jednocześnie uczęszcza drugie dziecko z danej rodziny, opłata maleje o 20 proc. Trzeci i kolejny maluch oznacza żłobek czy przedszkole za darmo. Problem w tym, że w wielu wypadkach ta ulga jest fikcją.

Jak przekonywał wiceprezydent Bogdan Bieniek, podwyżki za żłobki i przedszkola są najniższe, jakie mogą być. I, dlatego mieszkańcy powinny przyjąć je ze zrozumieniem.

Zapłacimy sto pięć złotych miesięcznie

- Wychodzi to 5 zł za jeden dzień pobytu dziecka razem z wyżywieniem – mówił. – Myślę więc, że są to bardzo dobre warunki dla rodziców, aby posyłać swoje dzieci do naszych przedszkoli. Podtrzymujemy tą zasadę, że za drugie dziecko rodzice zapłacą 25 proc. mniej, czyli 75 zł. Zwolniony z opłaty będzie trzeci i kolejny maluch. Ulgi dotyczą rodzin, których dzieci chodzą do przedszkola jednocześnie. To samo dotyczy żłobków.

- Wprowadzając ulgi w przedszkolach i żłobkach, pokazujemy naszą prorodzinność – dodał. – Bieniek. – Zdecydowaliśmy się na to bez względu na to, co sądzą o tym różni uczeni z administracji państwowej. Na szczęście na Podkarpaciu mamy panią wojewodę, która – jako kobieta – rozumie co to znaczy polityka prorodzinna. Dlatego jestem spokojniejszy.

Ulgi są, ale głównie na papierze

Problem w tym, że na zwolnienie z opłaty może liczyć niewielu. Bo sytuacje, gdzie troje dzieci z rodziny uczęszcza do przedszkola czy żłobka, to w Mielcu rzadkość. Potwierdza to Barbara Grzech, koordynator d.s. przedszkoli w magistracie. – Bardzo często sprawdza się ulga za drugie dziecko. Natomiast rzadko się zdarza, żeby jednocześnie do naszych placówek uczęszczało troje czy czworo maluchów z jednej rodziny. Ale bywają takie przypadki.

Zdaniem radnej PiS Zofii Kubiak, wielodzietności sprzyjałoby zwolnienie z opłaty za trzecie i kolejne dziecko, ale w rodzinie. W ślad za tym Jacek Kopacz, szef klubu radnych PiS proponował poczekanie z podwyżkami do czasu realnego wsparcia wielodzietności. Jego głos trafił jednak w próżnię. Bieniek tłumaczył, że wprowadzenie w życie takich ulg spotkałoby się z ich negacją, jako niezgodnych z konstytucja, przez organy administracji państwowej.

Komentarze

Zofia Kubiak, radna PiS:

- Przypadki, gdzie troje uczęszcza do przedszkola naraz, są nieliczne i wprowadzenie dla nich ulg w rzeczywistości jest fikcją. Tylko zwolnienie z opłaty trzeciego i kolejnego dziecka, ale z rodziny, jest realnym wsparciem wielodzietności.

Bogdan Bieniek, wiceprezydent Mielca o propozycji zwolnienia z opłat za przedszkole trzeciego i kolejnego dziecka z rodziny:

- Wojewodowie, a za nimi sądy administracyjne w całej Polsce kwestionują takie rozwiązania. Tłumaczą, że jest to niezgodne z konstytucją, która mówi, że wszyscy są równi wobec prawa. Przypuszczam więc, że również u nas to nie przejdzie. Nie chciałbym jednak, aby ktoś mówił, że jesteśmy przeciwni rodzinom. To byłoby krzywdzące. Przedszkolaki idą dalej do naszych szkół i tam też korzystają z wszystkich przywilejów z tytułu wielodzietności.

Paweł Galek

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.