Zarabiają od 5 do 30 tys. zł. I protestują…

Fot.Wojciech Preisner

PODKARPACIE. Lekarze są jedną z najbardziej zadowolonych grup społecznych. Jednak to oni często wchodzą w spory płacowe z rządem.

Prawo wykonywania zawodu w rzeszowskiej izbie lekarskiej ma 3117 lekarzy i 1057 dentystów. Ta liczba co roku się zmienia, raczej z tendencją wzrostową. – Znacznie ubyło nam lekarzy w 2005 roku gdy masowo zaczęli wyjeżdżać za granicę. Z tego co wiemy wszyscy jednak wrócili. – słyszymy w Izbie. – W 2011 roku zaświadczenie uprawniające do wyjazdu pobrało już tylko ośmiu medyków, wyjechał jeden.

Zainteresowanie wyjazdami za granicę spadło odkąd lekarze wywalczyli wyższe zarobki (pracując w kraju nie muszą w dodatku ponosić kosztów migracji m.in. rozłąki z rodziną). Doktor Maciej Hamankiewicz, prezes Naczelnej Izby Lekarskiej przyznaje, że wpływ na zahamowanie wyjazdów młodych medyków miały spore podwyżki pensji rezydentów, które wprowadziła była minister zdrowia.

Lekarze jedną z najbardziej zadowolonych grup społecznych

Z danych Ministerstwa Zdrowia wynika, że lekarze zatrudnieni w oparciu o umowę o pracę zarabiali w 2011 r. między 2,7 tys. zł a 5,14 tys. zł brutto. Jednym z czynników wpływających na wielkość wynagrodzeń lekarzy jest staż zawodowy. Mediana wynagrodzeń medyków, którzy przepracowali nie więcej niż 2 lata, wyniosła 3,17 tys. zł. Połowa z nich zarabiała pomiędzy 2,007 tys. zł, a 3,900 tys. zł. W przypadku lekarzy, którzy praktykowali w zawodzie od 3 do 5 lat, mediana płac kształtowała się na poziomie 3,75 tys. zł. Najwyższe wynagrodzenia występowały wśród specjalistów z 9-11 letnim stażem oraz tych, którzy przepracowali przynajmniej 17 lat. Zarobki lekarzy zależą również od stopnia specjalizacji i wynoszą od 2,9 tys. zł do 10 tys. zł. Według ministerstwa rekordzista zarobił 1,5 mln zł w ciągu roku. Nierzadkie są też miesięczne wynagrodzenia na poziomie 30 tys. zł. – Chciałbym żeby była to prawda, gdybyśmy jednak zarabiali takie pieniądze nie walczylibyśmy o trzy średnie krajowe, czyli ok. 12 tys. zł brutto – mówi Zdzisław Szramik, szef Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy w Rzeszowie. – Ja, jako specjalista z kilkunastoletnim stażem zarabiam 5,1 tys. zł brutto miesięcznie. Podawanie wysokości kontraktu i porównywanie tego do pensji za 170 godzin pracy miesięcznie innych grup zawodowych jest delikatnie mówiąc nieporozumieniem.

Dane MZ z 2009 roku

lekarz na etacie bez specjalizacji zarabiał 2,9 tys. zł brutto

z dyżurami nawet 5,6 tys. zł,

na kontrakcie nawet 7,4 tys. zł.

Lekarz na etacie z I stopniem specjalizacji zarabiał 3,4 tys. zł

z dyżurami 7,1 tys. zł

na kontrakcie 8,8 tys. zł

Lekarz na etacie z II stopniem specjalizacji zarabiał 3,8 tys. zł

Z dyżurami 7,8 tys. zł

Na kontrakcie 10 tys. zł

Ordynator zarabiał na etacie 4,5 tys. zł

z dodatkami 11 tys. zł

na kontrakcie 14 tys. zł.

Anna Moraniec

do “Zarabiają od 5 do 30 tys. zł. I protestują…”

  1. Olga

    Blokers z całym szacunkiem ale to Ty skrzeczysz.
    Sama jestem na medycynie, zapracowałam sobie na to tylko i wyłącznie własną pracą. Nie mam w rodzinie lekarzy, pielęgniarek, dyrektorów szpitali, nawet salowych. Nikogo powiązanego ze służbą zdrowia. I jakoś na medycynie jestem, haruję jak wół, żeby się na niej utrzymać i mieć dobre wyniki, jak wielu moich znajomych ze studiów mieszkam w akademiku, bo moi czy ich rodzice nie mają zbyt wiele kasy.
    I wierz mi, że jeżeli ktoś zasuwa przez 12 lat nad książkami, a potem dodatkowo na szkoleniach, kursach i konferencjach, bo musi całe życie się kształcić, to chce za to otrzymywać przyzwoite pieniądze. Bycie lekarzem wymaga bardzo ciężkiej pracy. Zamiast wyklinać i psioczyć, trzeba było samemu wziąć się do roboty, a nie potem narzekać, że inni za swoją wieloletnią pracę dostają więcej.
    Tak, teraz możecie wypisać milion hejtów w moją stronę, jestem przygotowana.

  2. anonim

    KTO WAM ZABRANIAŁ IŚĆ NA STUDIA MEDYCZNE !!!!!????? WIĘCEJ SZACUNKU!!!!! NIE CHCIAŁO SIĘ NOSIĆ TECZKI TRZEBA DŹWIGAĆ SZKRZYNECZKI!!!!!!!!!

  3. zenek

    ale pierniczycie o ile ja wiem a mam w pracy kolo siebie karetkę to lekarz na karetce ma 100zł za godzinkę pracy. czyli prosto : 24 x 100= 2400 a teraz pytanie ile dyżurów ma taki lekarz ? siedzi taki tzw. 500setka (czyli 500godzin bo po co w domu siedziec jak seks jest w pracy a kasa niebagatelna leci) ale zejdzmy na ziemie i niech walnie 10 dyżurów czyli 24000 zł przy 15 dyżurach już mamy 36. tyś zł więc całkiem już blisko średniej krajowej… a co do wykształcenia to sobie chyba żartujesz? moja zona poszła na studia bez prawnika w rodzinie i co ? robi za 9zł na godzine w kancelarii a np. notariuszem nie zostanie bo musi po aplikacji zostać mianowana na notariusza wiec moze nikt sie nie zgodzic by dac jej kawalek tego tłustego tortu. Co do lekarzy to to samo 2900 brutto na etacie może tak ale poza etatem na kontrakcie w tym samym budynku 100 tyś z ł miesiecznie wię gdzie sens a gdzie logika?

  4. Lilka

    Wacek to jest nieprawda co piszesz. Ja znam wiele osób, które nie mając w rodzinie ani lekarza ani prawnika dostały się na studia medyczne lub na prawo. Spójrz jak dzisiaj to wygląda wystarczy dobrze zdać maturę i indeks na prawo lub medycynę masz w ręce bez konieczności zdawania dodatkowych egzaminów wstępnych. Młodzi ludzie dostali ogromna szansę i mają możliwość dostać się na takie prestiżowe studia, no ale jak pokazuje życie nie bardzo chcą wykorzystać tą szanse.

    • asdf

      Ja też znam ale wyjątki tylko potwierdzają regułę.

      To ,że 2 czy 3 osoby spoza zaklętego kręgu zostały przyjęte nie znaczy ,że nie trzeba mieć solidnych garbów aby dostać się na te studia.

  5. Lilka

    Tym wszystkim, którzy zazdroszczą lekarzom takiej kasy napisze krótko i na temat – trzeba było iść na studia medyczne, skończyć je ciągnąć 2 etaty i też byście tyle zarabiali. Kiedyś się nie chciało uczyć dziś się robić nie chce. Żal niektórym d…pe ściska że inny zarabiają więcej od nich.

    • Wacek

      Do Lilki . Żeby zostać w Naszym kraju lekarzem bądz prawnikiem trzeba mieć w rodzinie przedstawiciela wymienionych zawodów – nepotyzm króluje.

  6. Józef

    Trudno polemizować z wieloma tutaj słusznymi wpisami , co do szczegółów pracy i zarobków lekarzy, gdyż większość pacjentów ma tutaj swoje przykre doświadczenie i racje. Akurat ta grupa zawodowa ma się w Polsce dobrze i jest w większości wyjęta spod ogólnych zasad obowiązujących tych którzy idą się do nich leczyć.Na kompromisy mało kiedy mogą tutaj liczyć. Ale ja wczoraj oglądałem bardzo spokojna i wyważoną ocenę całości Służby Zdrowia w Polskim Punkcie widzenia TV TRWAM i trzeba przyznać wiele racji dr Hamankiewiczowi,iż jako prezes NRL widzi zupełny niedowład organizacyjny Ministerstwa Zdrowia w wyk. poprzedniej i obecnego szefa tego resortu nie wspominając o NFZ jako instytucji z innej planety. W czasie niezakłóconej 20min. wypowiedzi przedstawił bardzo wiele kwestii w tym temacie. I trudno się z nim nie zgodzić. Głupia polityka min. Kopacz przynosi wielkie owoce , szybciej niż ktoś przypuszczał , a że media prorządowe tego nie pokazują w świetle oczywistej prawdy , to mnie wcale nie dziwi. Jedynie co przeszło medialną cenzurę to to, że wydane przez min.Kopacz ponad pół miliarda zł na stojące niesprawne helikoptery to jedyny zauważalny akcent dostrzeżony medialnie po skardze min.Arłukowicza napalonego na władzę – następnego lekarza bez doświadczenia nie tylko w przychodni , ale i tworzeniu prawa dla tej bardzo ważnej dziedziny życia polaków.
    Co do dr Bukiela i jemu podobnych to naprawdę na apel mańki ze Stobiernej zapewne pozostanie głuchy.

  7. roman

    Tusk chce aby kanalie mialy ‚godne’ emerytury – wiec musimy pracować do 67 roku zycia.
    Moredercy spod Nandar Khel tez chca mieć ‚godne’ emerytury i ubecy i policja i Pan Prezydent – ktoś musi na to wszystko urobić ..>> :(

  8. bramkarz

    Nikt nic nie pisze na temat przepaści płacowej pomiędzy lekarzami a pielęgniarkami ? Moja zona jest połozną z wyższym wykształceniem i 25 – letnim stażem w zawodzie , co 3 noc jest w szpitalu i zarabia tyle za miesiąc co jej kolega lekarz za 1 dyżur 24 godzinny czyli około 1500 do 2000 zł Przy rozmowie wyszło ze sami lekarze w to nie wierzą jak marnie zarabiają ich koleżanki – pielęgniarki Nigdy nie stnęli w ich obronie czy poparciu To oni rozkładają NFZ na łopatki – poprzez wygórowane zarobki U nich ( lekarzy ) nie ma problemu z pieniędzmi tylko jest problem na co ich wydac Pielęgniarka nigdy tak skutecznie nie zaszantażuje pracodawcy jak lekarz a NFZ się ugina przed niebotycznymi zarobkami i brakuje potem ludziom na leczenie To skandal w majestacie prawa a raczej bezprawie ubrane w szaty prawa

  9. Mietek

    Nie wiem czy przeciętny PACJENT POGOTOWIA RATUNKOWEGO wie ile zarabia lekarz na Karetce :????
    Otóż – UWAGA — teraz siadamy ( żeby się nie przewrócic ) – Około 800,00 PLN !!!! ZA 1 Godzine Pracy !!!
    ————— BEZ KOMENTARZA ———————-

    • Ratownik

      No byłeś blisko Mietek w rzeszowskim pogotowiu sa tacy co ponad 1000 za godzinke biorą , a oo ciężkim Dyżurze pan doktor idzie do szpitala na następne 12 godzin leczyć pacjentów no a póżniej jeszcze na pare godzin do przychodni i przychodzi po 30 godzinach pracy do domu !!!! No i po takiej jezdzie przynosi w portwelu jakieś 30 000 tyś a ile z samych szerokich i głebokich kieszeni ?????

  10. mańka ze Stobiernej

    Mam pytanie do autora zdjęcia. Panie Wojciechu, co oznacza ten gest lekarza na zdjęciu? Poddaje się, czy pokazuje gdzie jest miejsce rodaków i sugeruje, abyśmu padli przed medykami na kolana?

  11. mańka ze Stobiernej

    Prosta, stara baba ze wsi jestem i pamiętam, że był kiedyś taki gość, który nazywał się Iosif Wissarionowicz Dżugaszwili, znany bardziej, jako ojciec narodów – Stalin. Nie to, że tego mordercę popieram, chociaż z pewnością był kiedyś słodkim bobasem i matka całowała go po tyłeczku, chodzi jednak o to, że on z pewnością problemy materialne środowiska lekarskiego rozwiązałby raz dwa.
    Dorobiliby sobie medycy na Kołymie w oparach pyłu rudy uranu, to zeszliby na ziemię, a znany był Stalin z tego, że był niezłym kaowcem i rozrywkę niepokornym potrafił zorganizować przednią.
    Polscy lekarze posuwają się za daleko, bowiem używają w walce z rządem szantażu , manipulując przy tym opinią publiczną, wciskając jej ciemnotę, że wszystkie ich działania podyktowane są szeroko rozumianym dobrem pacjentów. To wierutna bzdura.
    Ktoś może powiedzieć, że nikt nikomu nie bronił zostać lekarzem i to jest prawda.
    Prawdą jednak jest również to, że na zachodzie, rodzice takiego (dla przykładu Krzysztofa Bukiela) musieliby oddać jego siostrę do burdelu, aby tam zarobiła na jego medyczne studia, natomiast w naszym kraju dostał fach do reki za darmo, gdyż studia medyczne ufundowało mu społeczeństwo.
    Społeczeństwo całkiem słusznie oczekuje wdzięczności oraz szacunku, a przede wszystkim tego, aby lekarze zachowali umiar w swoich roszczeniach i aby raczyli dostrzec innych ludzi, których nie stać na leczenie i na chleb.
    Obywatele RP, to nie tylko lekarze i za dużo wokół biedy, aby skupiać się jedynie na finansowych fanaberiach tej grupy zawodowej.
    Dość tych dysproporcji w zarobkach w naszym kraju, gdzie jedni opływają w luksusie, a inni ledwie wiążą koniec z końcem.
    Panie i Panowie lekarze, opamiętajcie się i nie idźcie tą drogą!
    Zachowajcie odrobinę godności i resztki uczciwości, przyjmijcie do wiadomości, że nie żyjecie w tym kraju sami oraz na to, że pełnicie służbę i to wy jesteście dla nas, a nie my dla was.

  12. pacjent

    A Pan Bukiel cały czas niezadowolony. I co on na to?

  13. ja

    Lekarze kryją się wzajemnie jak mafia przez to są bezkarni. Średnio 2x w roku szantażują rząd, który mając w swoich szeregach również lekarzy zawsze im ulega. Za granicę wyjechać nie mogą ponieważ w Europie polscy lekarze słyną z nieudolności, kiepskiego wykształcenia i chamstwa w podejściu do pacjentów przez to niektóre kraje praktycznie całkowicie zamknęły swoje rynki dla lekarzy z Polski wprowadzając obowiązkowe dodatkowe kursy lub egzaminy zawodowe potwierdzające umiejętności polskich medyków.
    Osobny temat to powszechna przestępczość obecna wśród lekarzy, po pierwsze łapówki, po drugie fałszowanie dokumentacji pracowniczej dotyczącej czasu pracy wg której co drugi lekarz pracuje więcej godzin dziennie niż posiada doba lub przebywa w pracy w dwóch miejscach na raz. Po trzecie częstą praktyką jest używanie państwowego sprzętu do prywatnej praktyki, gdzie w państwowej przychodni lekarz do godz 16,00 przyjmuje na koszt państwa, a po godz. 16,00 prywatnie za gotówkę.

  14. lolo

    mają ludzi za nic, żerują na ludzkiej krzywdzie. łaskę robiąc,że kogoś przyjmą i po co ktoś im zawraca gitarę. strajkują dla dobra pacjentów… śmiech.nikt nikomu nic nie dał i oni tym bardziej nie dadzą….

  15. ROMAN

    wystarczy zobaczyć jakie bryki stoją pod szpitalami i przychodniami- nie potrzeba zaglądać do garażu

  16. dziad

    Wykształciliście się za publiczne pieniądze, więc miejcie szacunek dla zwykłych ludzi, tych za któreych pieniądze zdobyliście wykształcenie. Jak wy bydlaki możecie spojrzeć w oczy tym, którzy żyją za 1500 zł brutto? Czy wy macie inne żołądki i inne potrzeby? Ile wy musicie zarabiać, abyście byli szczęśliwi?

  17. Ciekawe...

    Pokaż lekarzu co masz w garażu… ;-)

  18. asterix1969

    „Zarabiają od 5 do 30 tys. zł. I protestują…” – bo nie mają poczucia wstydu.
    Żerują na tym, że człowiek leczyć się musi.
    A tyle się mówi o pensjach nauczycieli, szczując na nich inne grupy zawodowe…

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.