Zastępca chce być dalej zastępcą

Wiesław Siembida (w środku) chce wejść do magistratu w asyście Franciszka Zaborowskiego (z lewej) i Janusza Zarzecznego (z prawej).

STALOWA WOLA. Propozycje pracy na prezydenckich stołkach, dostaje się teraz… przez radio.

Franciszek Zaborowski, który nie tak dawno zrezygnował z wiceprezydentury Stalowej Woli, chce wrócić do swego gabinetu. Zgodził się robić to samo i za te same pieniądze, ale pod nowym wodzem. Jego zdaniem, miasto rozwinie się pod skrzydłami obecnego starosty, któremu znudził się powiat i chce teraz zająć gabinet prezydenta miasta.

Zaskoczenia nie było. Wiesław Siembida, zabiegający o wsparcie stalowowolan w drugiej turze, przedstawił wczoraj swoich potencjalnych zastępców. Potencjalnych, bo po pierwszej turze traci do Andrzeja Szlęzaka ponad 15 proc. głosów. Mimo to, już „zaczął obsadzać” magistrat swoimi ludźmi. Jako swojego pierwszego zastępcę, przedstawił Zaborowskiego.

- Wszystkie inwestycje dokonane w ciągu ostatnich czterech lat w Stalowej Woli, są zasługą Franciszka Zaborowskiego, a nie prezydenta Szlęzaka – promował swego człowieka Wiesław Siembida. Sam Zaborowski też skromnością nie grzeszył. Przekonywał do siebie: – W mieście jest wiele do zrobienia, a ja wiem co i gdzie zrobić oraz skąd wziąć na to pieniądze.

Pytań, o to, dlaczego kandydat na przyszłego wiceprezydenta, jako niedawny wiceprezydent odpowiedzialny za inwestycje tego nie robił, nie było. Franciszek Zaborowski zrezygnował z wiceprezydenta miasta, tuż przed wyborami. Postanowił zająć miejsce Szlęzaka startując z innej listy, ale wyborcy uspokoili jego zapędy. Został tylko radnym miejskim, a teraz chce zamienić mandat radnego na drugie w magistracie stanowisko. Podobno propozycję objęcia tego stanowiska zgłosił mu Siembida podczas debaty radiowej. To było godzinę przed oficjaną konferencją prasową.

Drugim zastępcą Siembidy – od oświaty – ma być Janusz Zarzeczny, obecny wicestarosta. Tu nie ma żadnej ciekawostki, bo PiS, do którego wicestarosta odszedł z PO, przestaje rządzić w powiecie i nawet mandat radnego powiatu nie uratuje Zarzecznego, ani zwierzchnika jego. Wczoraj też Franciszek Zaborowski zapewnił, że Siembidę w prezydenckiej dogrywce poprze Forom Samorządowe. Sęk w tym, że Forum jeszcze o tym nie wiedziało, a gdyby nawet, to dyponuje tylko trzema głosami, które przewrotu w samorządzie nie zrobią.

jam

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.