Zastępcze pedałowanie bez rowerka

- Kilka miesięcy temu pisałem, że pedalskie śluby to głupota, gdy niebędący wówczas posłem pan Biedroń, jęczał coś w TV o legalizacji związków homoseksualistów i możliwości wychowywania przez nich (pedałów) dzieci.

Oprócz wielu przychylnych telefonów odebrałem dwa, w których rozmówcy nawymyślali mi od homofobów. Drodzy Państwo doszło do tego, że pedalstwo bez żadnego uzasadnienia zawłaszczyło sobie słowo “homofobia” choć oznacza ono uczulenie na człowieka. Jakim prawem ja się pytam ktoś oskarża mnie o alergie na istoty ludzkie, gdy ja tylko wyrażam swoja opinie o pedalstwie? I tak długo jak oni mają prawo nazywać mnie homofobem, tak ja mam prawo nazywać ich pedałami. Nie wzywam do nienawiści i do eksterminacji mniejszości seksualnych i nie narzucam im swoich upodobań co do modelu rodziny. Ale niech kochający się faceci nie przekonują mnie, że są dyskryminowani w tym kraju. A pani, droga pani minister polecam rowerek i kręcenie pedałkami dla zdrowotności. Bo widzę, że nie rozumie pani funkcji, którą przyszło pani sprawować.

PRZECZYTAJ: „Do więzienia za obrażanie gejów”

Mariusz Włoch

do “Zastępcze pedałowanie bez rowerka”

  1. Natalia

    Drogi Panie Lechu,sprawą wtórną jest znajomość osobista-tu kwestie bowiem można sobie wyjaśniać prywatnie. Nie chciałabym,żeby czyjekolwiek dzieci „nazywały rzeczy bez ogródek”,chciałabym natomiast,aby owo nazewnictwo nie było „wodą na młyn” choćby ogolonych dresów zwanych potocznie „kibolami”,tudzież innych grup roszczących sobie prawa do stanowienia o tym,kto jest prawdziwym Polakiem.To,o czym piszę nie ma nic wspólnego z twardym stawianiem sprawy,czy mówieniem otwarcie o czymkolwiek jako,że sama jestem wyznawczynią takiego widzenia rzeczywistości.Pozdrawiam:)

  2. Natalia

    Jakoś ominęła mnie przyjemność zapoznania się wcześniej z tym wpisem-mea culpa. Pozwolę sobie więc tylko na krótkie ad vocem.Nikt nikomu nie zabrania posiadania własnej opinii na jakikolwiek temat.Problem raczej leży w tym,że wyrażanie owych chciałoby się widzieć w kulturalniejszy sposób.Język polski naprawdę dysponuje kilkoma synonimami homoseksualizmu i chyba nic nie stoi na przeszkodzie,by użyć ich właśnie zamiast wspomnianego „pedalstwa”. Poza tym dziennikarz powinien sobie zdawać sprawę,że nie jest li tylko „prywatny”,ale osobą kształtującą czytelnika,czyli tak zwanym „czynnikiem opiniotwórczym”.A zatem Panie „czynniku”-więcej Lisickiego,mniej Terlikowskiego,a wszystko będzie cacy:)

  3. Powolniak83

    Jak bedziesz tak pan pisał, panie Włoch to niedługo pana z roboty wywalą bo jakiś wrażliwy minister to przeczyta i mu sie nie spodoba. Biedroń, babo-chłop grodzki i inne karykatury tylko czekają żeby komuś wytoczyć proces za obrażanie

  4. ROMAN

    no bo ta ekipa chyba nie chodziła do szkoły na lekcje historii – i nie wie co to jest naród- miłość ojczyzny- tradycja- rocznice itp. – im przez te wszystkie lata mózgi się zlasowały i mają chyba troty a kilku to zamiast szarych komórek ma śliwki robaczywki

  5. Normalne spojrzenie

    Ma Pan moje pełne poparcie! Trzeba rzeczy nazywać po imieniu. Dodam tylko, że dziś mamy taką ekipę rządzącą, która patriotów nazywa faszystami.
    Pozdrawiam!

    P.S. Nie myślałem , że po ostatnim artykule pozwolą Panu jeszcze coś napisać… ;-)

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.