Zawiedli nawet najlepsi. ZDJĘCIA

Piłkarze Stali pozostają ciągle bez zwycięstwa na swoim stadionie. Fot. Wit Hadło

STAL RZESZÓW – WISŁA PŁOCK. Zmiany w składzie nic nie pomogły; Stal zaliczyła trzecią porażkę z rzędu.

Piłkarze Stali Rzeszów drugi sezon z rzędu nie potrafią zdobyć punktów we wrześniu. Tak jak w poprzednich rozgrywkach, w tym miesiącu notują tylko porażki. W sobotę ograła ich Wisła, która miała mnóstwo szczęścia. To przynieśli jej najlepsi do tej pory zawodnicy biało-niebieskich w tej rundzie – Tomasz Wietecha i Andreja Prokic.

ZOBACZ ZDJĘCIA

Oczekiwania przed meczem z Wisłą były spore. Po dwóch porażkach Stal miała w końcu zacząć strzelać bramki na swoim stadionie i wygrać mecz, co jeszcze nie udało jej się w tym sezonie w roli gospodarza. Nikt się specjalnie nie przejmował, że ekipa z Płocka mierzy wysoko, wiadomo w II lidze każdy może wygrać z każdym. To akurat okazało się prawdą, z tym , że po raz kolejny byliśmy świadkami tego, że w tak frajerski sposób jak biało-niebiescy, mało która drużyna potrafi przegrywać.
Mecz był bardzo podobny do tego z Pogonią Siedlce. Wtedy również nasz zespół nie grając rewelacyjnie, wyszedł na prowadzenie. Różnica polegała na tym, że to wówczas rywale sami sobie wbili gola, a w starciu z “Nafciarzami” zrobił to Daniel Koczon, wykorzystując fatalne ustawienie stoperów Wisły i tyleż przypadkowe, co dobre zagrania Kamila Stachyry.

Stal wyszła na prowadzenie i wszystko zdawało się układać po jej myśli. Tuż jednak przed przerwą wszystko zawaliło się jak domek z kart. Łukasz Sekulski egzekwował rzut wolny z ponad 30 metrów. Nie uderzył ani mocno, ani precyzyjnie, a jednak piłka znalazła drogę do bramki Tomasza Wietechy. Błąd bramkarza? – Na gorąco nie chcę oceniać, bo można głupot naopowiadać, ale faktem jest, że absolutnie nie spodziewałem się, że w tej sytuacji padnie gol. Stał mur, był bramkarz, piłka stała w znacznej odległości, a mimo to stało się – komentował po meczu trener Kuźma.

Po zmianie stron Stal odzyskała powoli równowagę. Dobrą okazję zmarnował Stachyra, po chwili z boiska wyleciał Sekulski, który padł ofiarą, nie jedyną jak się okazało, nadgorliwego arbitra. Grając w przewadze, gospodarze kilka razy zagrozili bramce rywali. Golkipera Wisły próbowali zaskoczyć Stachyra, Ernest Szela. Tomasz Persona, ale najbliżej szczęścia był Prokić. Cztery minuty przed końcem, w sytuacji sam na sam, strzelił jednak niecelnie. Chwilę później, ten sam zawodnik zapoczątkował serię błędów swojego zespołu, po której padł drugi gol dla Wisły. Zaczęło się od nieodpowiedzialnej straty Serba w środku pola. Kontra gości groźna nie była, ale miejscowi najpierw nic nie zrobili by ją zatrzymać, potem Wietecha nie wyłapał niezbyt trudnej “centry”, a uderzenie Hiszpańskiego, ręką na linii bramkowej zatrzymał Arkadiusz Baran. Efekt rzut karny i czerwona kartka dla zawodnika Stali. Skutecznym egzekutorem okazał się Bartłomiej Sielewski.

Przed meczem z Wisłą trener Kuźma dokonał kilku roszad w składzie. Na ławce posadził m.in. Piotra Dudę i Prokicia. Dały one niewiele, przed derbowym meczu z Resovią potrzebne będą kolejne bo za kartki nie zagra m.in. Baran. Nie tylko jednak o zmiany personalne chodzi, jeśli Stal ma znów zacząć zdobywać punkty. – Musimy zacząć grać odpowiedzialnie. Zawodnicy ciężko pracują na treningach, a potem swoją lekkomyślnością, niweczą to podczas meczu. Musimy się zastanowić co z tym zrobić, bo tak dalej być nie może – nie ukrywał po meczu szkoleniowiec Stali.

STAL    1
WISŁA    2
(1-1)

1-0 Koczon (26.)
1-1 Sekulski (45.)
1-2 Sielewski (90.-karny)

STAL: Wietecha – Jakubowski (61. Prokić), Przybyszewski, Baran, Florian, Solecki, Więcek (23. Szela), Lisańczuk, Persona, Stachyra, Koczon
WISŁA: Kwiatkowski – Nadolski, Magdoń, Radić, Mysona, Janus (90. Zembrowski), Sielewski, Góralski, Sekulski, Hiszpański, Krzywicki (60. Mosart).

Sędziował: Michał Zając (Katowice). Żółte kartki: Florian, Jakubowski, Stachyra, Koczon oraz Sekulski, Magdoń. Czerwone kartki: Florian (83. za drugą żółtą), Baran (90.- zagranie ręką) oraz Sekulski (64. za drugą żółtą). Widzów: 700.

Piotr Pezdan

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.