Zażyłeś? Sprawdź, czy możesz prowadzić.

Tabletka na serce, uspokojenie, ból głowy, nadciśnienie czy alergię. Łykamy je często jednocześnie nie zastanawiając się nawet jak działają na nasz organizm. A przecież każdy lek, może obniżyć koncentrację i spowolnić refleks. Spowodować znużenie albo osłabienie widzenia czy słuchu, a przez to utrudnić lub wręcz uniemożliwić kierowanie samochodem.

Nie wiadomo ilu kierowców prowadzi “pod wpływem leków”, bo nikt tego nie badał, zaliczamy się jednak do nacji, które lubią łykać pigułki…

Kierowcy mogą zażywać lekarstwa

Powinni jednak wiedzieć jak leki wpływają na organizm Warto znać kilka podstawowych zasad postępowania w czasie leczenia. Przede wszystkim należy czytać ulotki leków zwracając uwagę na dawkowanie i zachowując ostrożność przy zażywaniu medykamentu po raz pierwszy. Szczególnie gdy do użycia wprowadza się kilka leków równocześnie. Trzeba też pamiętać, że farmaceutyki są bardziej zdradliwe od alkoholu, bo mogą utrzymywać się w organizmie nawet kilka dni. Na przykład popularny diazepam działa ok. 70 godzin, klorazepat – aż 120. Gdy więc ktoś “wycisza” się tymi lekami, nie powinien siadać za kierownicą przez kilka następnych dni. Informacje o tym powinny znajdować się na opakowaniu (istnieje prosty znak graficzny – trójkąt z wpisanym wykrzyknikiem, który ostrzega, że środek może być ryzykowny dla kierowcy), ale jego umieszczanie zależy tylko od dobrej woli producenta.
Grupą leków najbardziej niebezpiecznych dla kierowców są te działające na centralny system nerwowy – a więc środki na depresję, psychozy, napady lęku czy… bezsenność.

Leki przeciwbólowe

Opioidowe – zaburzają pracę mózgu, powodując opóźnienie refleksu i trudności z właściwą oceną sytuacji na drodze. Należą do nich m.in. vendal (morfina), dolargan, fortral, metadon. Podobne problemy mogą zdarzyć się po zażyciu tramalu (nie jest narkotykiem, ale działa na mózg w podobny sposób). Kierowcy muszą także zachować ostrożność, sięgając po farmaceutyki przeciwbólowe i zarazem przeciwkaszlowe zawierające kodeinę, lub nasenne barbiturany (pabialgin, veramid) lub pobudzającą kofeinę (etopiryna, coldrex). Stosując je należy zachować wzmożoną koncentrację za kierownicą.

Leki dla cukrzyków

Insulina, niewłaściwie stosowana przez kierowców diabetyków, może spowodować hipoglikemię (niedocukrzenie) albo hiperglikemię (przecukrzenie) i co za tym idzie, zaburzenia świadomości, a nawet utratę przytomności. Kierowca chory na cukrzycę powinien przed jazdą sprawdzić glukometrem poziom cukru we krwi, zażyć odpowiednią dawkę insuliny – jeśli zachodzi taka potrzeba – i chwilę odczekać, aż lek zadziała. Należy zrezygnować z dalszego prowadzenia pojazdu, gdy pojawią się poty, uczucie głodu, niepokoju.

Specyfiki nasenne i uspokajające

Kierowca nie powinien wsiadać do auta, jeżeli zażył silne leki nasenne lub uspokajające (nawet, gdy wziął je wieczorem poprzedniego dnia). Upośledzają one precyzję ruchów, powodują senność, osłabienie, a u niektórych osób zmęczenie oraz niepokój. Jeśli ktoś musi prowadzić rano, a zapowiada się “biała noc”, powinien sięgnąć po łagodne leki ziołowe.

Leki psychotropowe

Zalicza się do nich m.in. środki przeciwdepresyjne, przeciwlękowe oraz neuroleptyczne. Mogą powodować senność lub bezsenność, zawroty głowy, zaburzenia widzenia i inne objawy uniemożliwiające prowadzenie pojazdu.

Środki przeciwwymiotne

Jeśli kierowca musi sięgnąć po np. aviomarin, diphergan, torecan, zofran – musi zrezygnować z jazdy, ponieważ leki te powodują senność, osłabienie, bóle głowy.

Środki na nadciśnienie

Ich stosowanie jest względnym przeciwwskazaniem (zażyłeś – raczej nie prowadź) do kierowania pojazdem, gdyż mogą powodować zmęczenie i osłabienie. Chodzi zwłaszcza o leki nieco starsze, ale nadal stosowane (np. brinerdin, normatens, propranolol). Podobnie działać mogą zalecane przy nadciśnieniu leki moczopędne (tialorid, furosemidum, hydrochlorothiazidum, diuramid). Auto można prowadzić jedynie przy niewielkich dawkach tego typu farmaceutyków.

Leki przeciwalergiczne

Środki nowszej generacji (np. zyrtec, claritine) nie zaszkodzą kierowcy. Jednak “starsze” leki (np. clemastinum, phenazolinum) mogą wywołać senność, bóle głowy i zaburzenia koordynacji ruchów. Warto z lekarzem skonsultować ich zamianę na te bezpieczniejsze dla prowadzącego samochód.

To karalne

Za jazdę pod wpływem leków można nawet stanąć przed sądem. Istnieje bowiem przepis zakazujący prowadzenia nie tylko pod wpływem alkoholu, ale też środków działających podobnie do niego i środków odurzających. Za kierowanie pod wpływem leków działających podobnie do alkoholu można stracić prawo jazdy na trzy lata. A jeżeli ich stężenie jest na tyle wysokie, że działają równie silnie jak np. narkotyk, to kierowca może stracić prawo jazdy na 10, a sam trafić do więzienia na dwa lata.

Po takim kierowcy, może “przejechać się” również towarzystwo ubezpieczeniowe. W każdej polisie istnieje zapis o wypadku będącym skutkiem zażycia środków psychotropowych, umyślnego działania lub rażącej niedbałości. Ta ostatnia klauzula może również dotyczyć właśnie świadomego kierowania pod wpływem leków. Jeżeli istnieje na to dowód – np. wynik badania krwi dostarczony przez policję – kierowca nie dostanie odszkodowania.

Komentarz Anna Negacz, specjalista medycyny rodzinnej z Rzeszowa:

- Według specjalistów 20 proc. wypadków spowodowane jest skutkami zażywania różnego rodzaju leków. Najbardziej niebezpieczne dla kierowców są te działające na centralny system nerwowy. Środki na depresję, psychozy, czy bezsenność. Większość leków przeciwbólowych i przeciwzapalnych nie wpływa na sprawność psychofizyczną. Są jednak wyjątki. Np. tramal, który może powodować senność, a więc opóźnienie reakcji i trudności z właściwą oceną sytuacji na drodze. Podobnie mogą działać leki rozluźniające mięśnie (stosowane przy bólach kręgosłupa). O niepożądanym działaniu leku powinien informować lekarz, który przepisuje receptę, lub farmaceuta, który wydaje lek. Przy braku takiego przekazu pacjent-kierowca powinien sam o to zapytać.

Anna Moraniec

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.