Zdaniem Czytelników

BARTOSZ:
- Te ogrzewane wiaty są za małe. Na ul. Lisa-Kuli ludzie stoją na zewnątrz, bo w środku panuje ścisk. Na placu Wolności będzie gorzej niż było, bo z dwóch starych wiat zrobili może półtorej, a ludzie w starych się nie mieścili. Jak chcą stawiać, to niech stawiają, żeby były praktyczne, a jak mają robić tylko na pokaz, to niech stoją stare, bo są większe, a niech lepiej zajmą się dworcem PKS, bo ten jedynie świadczy o stolicy zacofania, a nie innowacji.

EWA:
- Przechodzę wczoraj obok studni rzeszowskiej na Rynku, a tam piski, jakby kogoś ze skóry obdzierali, a raczej z piór, bo o gołębie mi chodzi. Pod dachem studni jest niby takie zabezpieczenie, siatka, żeby tam ptaki nie wchodziły, ale kilka wlazło i piszczą, jakby nie wie, co się im zrobiło, bo wyjść teraz nie mogą. Kto to zabezpieczenie robił skoro tam jednak wlazły?

MAREK:
- Piszecie, że zima zaskoczyła drogowców. No nie wszędzie. W Rzeszowie ulice czarne i dobrze się jeździ. Ładnie też było w niedzielę rano, bo jeździły po ulicach odśnieżarki i sypały solą. Za to jak byłem chwilę później w Sanoku to tragedia.

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.