Zdążą przed zimą naprawić drogę?

Asfalt na drodze w Gliniku rozsypuje się i wciąż nie wiadomo, czy nawierzchnia zostanie naprawiona.

GLINIK k. WIELOPOLA SKRZYŃSKIEGO. Wciąż nie wiadomo, czy zostanie poprawiony rozsypujący się asfalt.

- W grudniu minie rok od remontu drogi w Gliniku, a położony nowy asfalt rozsypuje się coraz bardziej – mówi Kazimierz Szczepanik, mieszkaniec Glinika. – Prace pod koniec 2010 roku były wykonywane w złych warunkach atmosferycznych, przy opadach śniegu i deszczu, i teraz są tego skutki. Asfalt popękał, a część nawierzchni zmyła woda. Interweniowałem wielokrotnie u wójta, ale nic nie zrobiono żeby naprawić drogę.

W ubiegłym roku rozpoczęto remont drogi na 700-metrowym odcinku z Glinika (przysiółek Podlas) do Brzezin. Gdy rozpoczęto kładzenie asfaltu przyjechały cztery samochody z masą bitumiczną i okazało się, że walec, który ma ugniatać masę jest niesprawny. Prace zostały wstrzymane na cztery godziny. W międzyczasie zaczął padać śnieg, a temperatura spadła do-7 st. C. Walca nie udało się naprawić, zastąpiono  go małym walcem, który nie nadawał się do ugniatania asfaltu.

Gdy zaczęto kłaść asfalt masa bitumiczna była tak schłodzona, że nie dawała się wsypać do rozciełacza asfaltu (maszyna do układania nawierzchni). Wykonawca, kontrolerzy oraz wójt z powodu złych warunków atmosferycznych zdecydowali się położyć tylko jedną warstwę asfaltu grubości7 cm. To jednak okazało się za mało i od wiosny tego roku nawierzchnia rozsypuje się. Po powiadomieniu gminy o stanie drogi, postanowiono, że będą zrobione poprawki do 15 czerwca, później termin ten przesunięto do końca czerwca, następnie do 21 lipca. Termin ostateczny wyznaczono na 25 sierpnia. Do dzisiaj jednak nie rozpoczęto robót przy naprawie drogi.

- Wciąż jesteśmy w kontakcie z firmą DROGBUD Podkarpacki Holding Budowy Dróg i ponaglamy ją żeby naprawiła nawierzchnię – poinformował Czesław Leja, wójt gminy Wielopole Skrzyńskie. – Spisany został protokół z przeglądu gwarancyjnego i wykonawcę zobowiązano do naprawy nawierzchni.  Zamierzamy wystąpić do sądu przeciw DROGBUD-owi, bo choć to jego obowiązek, to dotąd nie naprawił źle położonego asfaltu.

Niestety, mimo wielokrotnych prób przez kilka dni nie udało nam się porozmawiać z Grzegorzem Wojtaszkiem, prezesem DROGBU-du. Na nasze pytanie, czy będzie dzisiaj szef firmy, sekretarka najczęściej odpowiadała, że… nie wie. Wciąż więc nie wiadomo, czy nawierzchnia drogi zostanie poprawiona i czy takie roboty zostaną przeprowadzone jeszcze przed zimą.

Mariusz Andres

do “Zdążą przed zimą naprawić drogę?”

  1. Tt

    Winne są lokalne władze i policja – na tej drodze jest bodaj zakaz do 12ton a wielkie TIR-y „latają” tamtędy bez ograniczeń. Skoro nikt nie respektuje prawa to mamy co mamy.
    Wiele gmin ustawia na swoich drogach kamery które „dbają o stan drogi” a inni potrafią tylko narzekać. Ta droga jest niestety skrótem do Krosna. Kierowca ma gdzieś co stanie się z drogą ważne, że on zaoszczędził pare km.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.