Zdobyć Budapeszt

Robertowi Lewandowskiemu dopisuje dobry humor przed meczem z Węgrami.
Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

Biało-Czerwoni dziś wyjazdowym meczem z Węgrami (godz. 20.45) zainaugurują zmagania w eliminacjach mistrzostw świata 2022. Polacy w Budapeszcie stawili się w środę, bez Mateusz Klicha, a to oznacza, że portugalski selekcjoner Paulo Sousa, dla którego będzie to debiut w biało-czerwonych barwach, będzie miał do dyspozycji 26 zawodników.

We wtorek wieczorem w mediach pojawiła się informacja o pozytywnym wyniku testu na koronawirusa m.in. u jednego z piłkarzy kadry Paulo Sousy. Nazajutrz oficjalnie potwierdzono, że chodzi o Klicha, który miał szansę – zdaniem mediów – zagrać od pierwszej minuty przeciwko Węgrom. Pozytywny wynik u Klicha sprawił, że ten piłkarz został odizolowany. Podobna sytuacja miała miejsce podczas październikowego zgrupowania, kiedy koronawirusa wykryto u Macieja Rybusa. Zgodnie z protokołem medycznym UEFA, piłkarze i sztab podczas marcowego zgrupowania muszą przejść trzykrotnie testy na koronawirusa (najpóźniej dwa dni przed każdym meczem). Pierwsze z nich przeprowadzono we wtorek. Oprócz tego PZPN zorganizował w poniedziałek, z własnej inicjatywy, szybkie testy antygenowe (tuż po przyjeździe kadrowiczów i sztabu do hotelu), które dały we wszystkich przypadkach wynik negatywny.- Nie wiem, czy na papierze jesteśmy od Węgrów teoretycznie trochę lepsi, ale papier w piłce nie gra, liczy się boisko. Gdybyśmy my przegrywali mecze z tymi, którzy w teorii są lepsi od nas, to nie mielibyśmy pięknej historii polskiego futbolu. Czasami sprawialiśmy niespodzianki i oni też mogą to zrobić, więc musimy być uważni – mówi Zbigniew Boniek prezes PZPN.
– Dobra gra zespołowa będzie kluczowa dla udanego występu w meczu z Polską, ale węgierska reprezentacja będzie też potrzebować szczęścia – powiedział trener ekipy gospodarzy Marco Rossi. – Kluczem do udanego występu jest odpowiednia gra zespołowa, ale musimy z siebie dać wszystko także na poziomie gry indywidualnej i będziemy też potrzebować łutu szczęścia, bo bez niego trudno osiągnąć wyniki – oznajmił Rossi na środowej konferencji prasowej. Powiedział, że czwartkowy mecz będzie dla niego trzecim, w którym spotka się z Paulo Sousą jako trenerem, i wyraził nadzieję, że także on okaże się zwycięski. – Również w poprzednich meczach, gdy stawaliśmy przeciw sobie, kierowałem zespołem przeciwko drużynie silniejszej na papierze; mam nadzieję na kontynuację tej serii – oznajmił. Rossi powiedział, że przygotował węgierską reprezentację na dwa scenariusze gry. – Nie jestem Nostradamusem, żeby zgadnąć, z jaką koncepcją wysyła piłkarzy na boisko mój rywal Paulo Sousa, ale przygotowaliśmy się, że wystawi trzech lub czterech obrońców – oświadczył. Dodał jednak, że również inni mieli wcześniej pomysły, jak zneutralizować Roberta Lewandowskiego, a mimo to nie udało się go powstrzymać. Trener przyznał też, że żałuje, iż w węgierskiej drużynie nie zagra tym razem z powodu kontuzji Dominik Szoboszlai. – Nie będzie łatwo go zastąpić, ale w zeszłym roku nawet bez niego daliśmy sobie radę w czterech z ośmiu spotkań – powiedział. Jak dodał, wszyscy pozostali zawodnicy są w świetnej formie. Trzy dni później Polacy podejmą na stadionie Legii w Warszawie Andorę, a 31 marca zagrają w Londynie z Anglią.

Grają też poza Europą

Drużyny narodowe 55 krajów zrzeszonych w UEFA zostały podzielone na 10 grup. Awans wywalczy 13 z nich. Eliminacje w strefie europejskiej potrwają do 16 listopada 2021 roku, natomiast baraże odbędą się 24-25 marca i 28-29 marca 2022. Na mistrzostwa świata zakwalifikują się bezpośrednio zwycięzcy grup, zaś reprezentacje z drugich miejsc trafią do baraży. Zagrają w nich także najwyżej sklasyfikowane drużyny w Lidze Narodów w sezonie 2020/21 spośród tych, które nie zajmą pierwszej lub drugiej lokaty w grupie eliminacji. Łącznie 12 reprezentacji zostanie podzielonych na trzy ścieżki barażowe, w których rozegrają półfinały i finały. W ten sposób zostanie wyłonionych pozostałych trzech uczestników MŚ ze strefy europejskiej. W kilku strefach już trwają eliminacje, choć terminarz został mocno zakłócony przez pandemię COVID-19.
W Ameryce Południowej piłkarze mieli rywalizować od marca 2020 roku, ale ostatecznie zmagania ruszyły na początku października. Po czterech kolejkach liderem z kompletem punktów jest Brazylia, która o dwa wyprzedza Argentynę. Kolejne spotkania miały się odbyć w tym miesiącu (w dwóch terminach – 25/26 oraz 30 marca), ale obie kolejki – piąta i szósta – zostały przełożone z powodu ograniczeń i restrykcji związanych z podróżowaniem w czasie pandemii. Na przykład czołowe europejskie kluby już wcześniej zapowiadały, że nie zgodzą się na puszczenie swoich zawodników do Ameryki Południowej, ponieważ po powrocie ze zgrupowań drużyn narodowych musieliby przejść kwarantannę. W eliminacjach w tej strefie tradycyjnie bierze udział 10 reprezentacji, które rywalizować będą do marca 2022 roku w systemie ligowym – każdy z każdym, u siebie i na wyjeździe. Bezpośrednio udział w MŚ 2022 wywalczą cztery najlepsze zespoły, piąty zagra w barażu z drużyną z innej konfederacji.
W strefie azjatyckiej, w kilkustopniowych kwalifikacjach, walka toczy się o cztery bezpośrednie przepustki, a piąty zespół weźmie udział w interkontynentalnych barażach. Katar – jako gospodarz mundialu – ma zapewniony udział. Eliminacje MŚ w Azji są jednocześnie kwalifikacjami do Pucharu Azji 2023 w Chinach. W Afryce eliminacje, na razie bez wyżej notowanych drużyn, rozpoczęto już we wrześniu 2019 roku. W tej strefie walczy się o pięć przepustek na mundial, a kwalifikacje są trzystopniowe. Wreszcie rusza rywalizacja w strefie CONCACAF – Konfederacji Ameryki Północnej, Środkowej i Karaibów. Trzy najlepsze reprezentacje wywalczą awans do MŚ w Katarze, zaś czwarta rozegra baraż interkontynentalny. Mundial w Katarze odbędzie się od 21 listopada do 18 grudnia przyszłego roku.

r

WĘGRY – POLSKA,
czwartek, godz. 20.45
(transmisja TVP1,
TVP Sport)

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments