Żeby przeszczepiać szpik, wezmą kredyt w banku

– Brakuje nam pieniędzy na wykończenie ośrodka transplantacji szpiku, a skoro nie możemy liczyć na pomoc samorządu województwa, choć pomoc niesiemy chorym z regionu, a nie tylko z powiatu brzozowskiego, nie mamy innego wyjścia tylko wziąć kredyt – mówi Antoni Kołbuch, dyrektor Specjalistycznego Szpitala w Brzozowie. Fot. Anna Moraniec

BRZOZÓW. Ośrodek transplantacji szpiku stoi niewykończony, bo szpitalowi brakuje pieniędzy. Dyrekcja placówki chce zaciągnąć kredyt w banku i uruchomić go za dwa lata.

- W środę otwieramy oferty firm. Szacujemy, że wykończenie budynku zamknie się w kwocie 7 mln zł. Oczywiście nie mamy tych pieniędzy, ale weźmiemy kredyt i skończymy hematologię przeszczepową, na którą czekają pacjenci z całego regionu, nie tylko z pow. brzozowskiego – mówi Antoni Kołbuch, dyrektor Szpitala Specjalistycznego Podkarpackiego Ośrodka Onkologicznego w Brzozowie.

Według dyrektora, pawilon powinien być gotowy w czerwcu 2015 roku i już wtedy będzie mógł przyjmować pacjentów. – Na początku 2015 roku nasi lekarze kończą specjalizację. Na oddziale będziemy mieć trzech transplantologów – mówi dyrektor Kolbuch. Ośrodek transplantacji szpiku w Brzozowie będzie pierwszą placówką tego typu na Podkarpaciu. Teraz pacjenci z naszego regionu jeżdżą na przeszczep szpiku do klinik w Krakowie i Lublinie.

Pierwszy krok był łatwiejszy
Budowa ośrodka transplantologi to drugi krok w rozbudowie brzozowskiej onkologii. Pierwszym była budowa segmentu, gdzie znalazły się oddziały: chemioterapii i hematologii onkologicznej oraz pediatrii wraz z oddziałami dziennymi i poradniami. Ta część została uruchomiona w 2012 r. W drugim segmencie na parterze miała znaleźć się apteka z pracownią leków cytostatycznych – stosowanych w chemioterapii oraz poradnia żywienia pozajelitowego, której nie było w szpitalu, onkologię dziecięcą – jako przedłużenie oddziału dziecięcego oraz dalsza część chemioterapii i hematologii z ośrodkiem transplantacji szpiku (miało być tam 4-5 stanowisk dla pacjentów, którzy po pobraniu komórek i przed przeszczepem będą musieli przebywać w warunkach całkowitej sterylności).

- Gdy w ubiegłym roku zapadły decyzje, że ośrodek onkologii dziecięcej będzie tworzony w Rzeszowie, zrezygnowaliśmy z organizowania takiego oddziału u nas. Pozostały plany dotyczące hematologii i ośrodka transplantologii – mówi dyrektor Kolbuch.

Koszt całej inwestycji szacowany był wtedy na ponad 10 mln zł. W 2011 roku marszałek wsparł brzozowski szpital 5 mln zł. Drugie pięć milionów mieli dostać w 2012 roku, ale województwo nie dało już ani złotówki. Szpital z własnych środków wygospodarował 2 mln zł i udało się mu dokończyć budowę drugiego segmentu.

Anna Moraniec

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.