Zerwana umowa na A4 Rzeszów – Jarosław

Odcinek Rzeszów - Jarosław jeszcze długo pozostanie nieukończony. Fot. Karol Ruszel
Odcinek Rzeszów – Jarosław jeszcze długo pozostanie nieukończony. Fot. Karol Ruszel

RZESZÓW, PODKARPACIE. GDDKiA potwierdziła we wtorek, 14 stycznia, po południu informacje o zerwaniu umowy na realizację odcinka A4 Rzeszów – Jarosław. GDDKiA zerwał umowę z firmą Polimex – Mostostal, która od 2010 roku realizowała inwestycję.

– Faktycznie, dzisiaj umowa z firmą Polimex – Mostostal została rozwiązana – potwierdza Bartosz Wysocki z rzeszowskiego oddziału GDDKiA. – Kontrakt zostanie dokończony już z innym wykonawcą.

W poniedziałek GDDKiA zerwała umowę z Polimexem – Mostostalem także na budowę A1 Stryków – Tuszyn. Powodem zerwania kontraktów w obydwu przypadkach są potężne opóźnienia w budowie i niewystarczająca mobilizacja wykonawcy na placu budowy.

Polimex budował 41-kilometrowy odcinek A4 od końca 2010 roku. Początkowo droga miała być gotowa w 2012 roku. Potem termin przesunięto na 2013 rok i w końcu na 2014.

Obecnie procentowe zaawansowanie robót na całym odcinku szacowane było przez wykonawcę na 70 procent. Polimex cały czas deklarował, że chce zakończyć kontrakt w tym roku. Mimo to wciąż pod znakiem zapytania stało dokończenie prac przed końcem 2014. W końcu GDDKiA zdecydowała się zerwać umowę.

Teraz na dokończenie odcinka A4 Rzeszów – Jarosław rozpisany zostanie nowy przetarg. Nie wiadomo, ile potrwa postępowanie przetargowe. W każdym razie w obecnej sytuacji wydaje się, że drogą tą pojedziemy najwcześniej w 2015 roku.

ArtG

6
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
grzechPiotrSylwiaAmbrożyBronek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
grzech
Gość
grzech

Trzeba było to już zrobić rok temu.
Podkarpacie nie ma szczęścia do autostrady.
Na szczęście odc. Tarnów – Dębica może być oddany już nawet we wrześniu br. wiec najważniejsze połączenie Rzeszowa z Krakowem i dalej – będzie w niedalekiej przyszłości.
A w kierunku Korczowej i Lwowa niech się Ukraińcy bujają starą czwórką (przynajmniej do węzła Jarosław Zachód bo już stamtąd mają autostradę) – braknie jakieś 45km i całość od DE do UA będzie pewnie gdzieś na koniec 2016 (nasypy siadają, wiadukty)

Piotr
Gość
Piotr

Przerażenie nad ukształtowaniem poglądu pani Sylwii: „nie należy się nic”.
To w budżetach na inwestycje wpisujemy zero i gramy na uchybienie terminom. Będziemy bogaci majątkiem i trafimy do piekła.
Nawet wyspowiadani, nie zdążymy naprawić krzywd nie zapłaconym robotnikom i dostawcom towarów, rozgrzeszenie będzie nieskuteczne i sprawiedliwie trafisz Sylwio do piekła.
Amen

Ambroży
Gość
Ambroży

Nie zapominajcie !!!- obecnie jest to synekura Królowej Elżbiety I, podczas gdy utrudzony premier opala się w dolomitach!.
Graś czeka na przydział zadań jako dziesiąty sekretarz stanu w Kancelarii premiera z biedniutkim dodatkiem 10.800 zł do pensji ciecia!.
A reszta , czy to ważne w sytuacji kiedy PODKARPACIE jest ostoją PIS , przecież v-ce min. Infrastruktury w p.o jest ostoja platformy rządzącej także z Podkarpacia , a tych nawet woda święcona się nie ima?.

jacek
Gość
jacek

szkoda, ze ten odcinek ma takie szczescie i nie dotyczy to tylko wykonawcow. ale jesli nie bylo perspektyw to uwazam ze powinno to sie zdarzyc juz wczesnie. wg mnie gddp za dlugo ,ludzac sie ze zapewnienia p.m. sie sprawdza. trudno, tyle czekaliismy to poczekamy jeszcze rok. oby kolejny juz trzeci wykonawca potrafil dokonczyc ten nieszczesny odcinek.

Bronek
Gość
Bronek

To nie GDDKiA zerwała umowę z Polimex-Mostostal, tylko Wykonawca wypowiedział umowę GDDKiA a to jest wielka różnica… Różnicę robi fakt, że nie był to odcinek „projektuj buduj” tylko projekt kupiła GDDKiA za pieniądze podatników a to też robi wielką różnicę. Może pora zapytać Dyrekcję GDDKiA jak się sprawy mają z płatnościami i projektem, bo oświadczenie Wykonawcy na stronie internetowej mówi całkiem co innego. Ilu już Wykonawców opuściło place budów autostrad, więc chyba w zarządzaniu Projektami budów przez GDDKiA coś szwankuje. Może pora wyciągnąć konsekwencje wobec Urzędników z GDDKiA na czele z Panem Witeckim, który jest 6 rok pełniącym obowiązki (p.o.)Dyrektorem… Czytaj więcej »

Sylwia
Gość
Sylwia

Bronku o jakich Ty płatnościach piszesz?! Budowa powinna zostać zakończona do 21 lipca 2012 r. Nie została wykonawcy nie należy się więc nic. To Polimex-Mostotal powinien zapłacić za niedotrzymanie terminu. Komunikat Mostostalu, że to on zrywa kontrakt,jest bzdurą. On nie wykonał kontraktu.