Zginął, bo kolega z pracy był pijany

Fot. Archiwum

PRZEWORSK. 34-letni mężczyzna pracujący przy budowie hali zmarł przygnieciony stalowym słupem. Operator dźwigu, który przestawiał element, był pod wpływem alkoholu.

Do zdarzenia doszło we wtorek (12.03) około godz. 12 w Przeworsku, na terenie hali budowanej przy ul. Lubomirskich.

Jak wynika ze wstępnych ustaleń, 34-letni mieszkaniec powiatu łańcuckiego pracował przy montowaniu konstrukcji stalowych. Mężczyzna został przygnieciony metalowym słupem kratowym, o który zahaczył inny słup przestawiany za pomocą dźwigu. 34-latek zginął na miejscu.

Przybyli na miejsce policjanci sprawdzili stan trzeźwości 45-letniego operatora dźwigu. Badanie alkomatem wykazało u niego około 0,7 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. O zdarzeniu poinformowano inspektorów z Państwowej Inspekcji Pracy.

Policjanci pod nadzorem prokuratury prowadzą czynności, które mają ustalić okoliczności i przyczyny śmierci mężczyzny.

en/KPP Przeworsk

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.