Zginął przez niedopałek

Pożar domu w Bojanowie strawił majątek wart 250 tysięcy złotych. Fot. Policja

STALOWA WOLA. Nie żyje 57-letni mężczyzna.

Tragiczny finał pożaru w jednym z bloków w Stalowej Woli. Samotnie mieszkający mężczyzna próbował wydobyć się z płonącego mieszkania, ale pomoc przyszła zbyt późno.

Jak wstępnie ustalili policjanci ze Stalowej Woli, do pożaru doszło około godz. 17 8 stycznia w jednym z mieszkań przy ulicy Niezłomnych.

Podczas akcji gaśniczej strażacy znaleźli leżącego w pobliżu drzwi mężczyznę. 57-latek był nieprzytomny, ale dawał jeszcze oznaki życia. Strażacy natychmiast wynieśli go na zewnątrz mieszkania. Podjęto także próbę jego reanimacji, jednak mimo wysiłku lekarzy jego życia nie zdołano uratować.

Jak podaje policja, mężczyzna mieszkał samotnie, miał problemy z poruszaniem się. Prawdopodobną przyczyny pożaru było zaprószenie ognia. Strażacy wypatrzyli nadpalenie na łóżku, z którego korzystał właściciel mieszkania. Na miejscu tragicznego zdarzenia pracowali policjanci wraz z prokuratorem. Przeprowadzono oględziny, wykonano dokumentację fotograficzną. Ciało 57-letniego mężczyzny zabezpieczono do badań.

250 tysięcy strat
Do drugiego z groźnych pożarów doszło także we wtorek w Bojanowie na ulicy Kolbuszowskiej. Jak wynika z przeprowadzonych przez policjantów pracujących na miejscu pożaru ustaleń, 71-letnia właścicielka domu rozpaliła ogień w kominku na parterze i po pewnym czasie poczuła dym. Kiedy poszła na poddasze, zobaczyła wydobywający się spod podłogi dym. Kobieta szybko udała się do sąsiada i poprosiła o wezwanie straży pożarnej.

W wyniku zdarzenia, częściowemu spaleniu uległ dach budynku oraz poddasze. Właścicielka swoje straty wstępnie oszacowała na 250 tysięcy złotych. W zdarzeniu nie ucierpiały żadne osoby. Nad wyjaśnieniem przyczyn i okoliczności zdarzenia pracują policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Stalowej Woli.

 

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.