Zginęła dziewczynka z Podkarpacia

Fot. sxc.hu

KRAKÓW, NOWY SĄCZ, PODKARPACIE. Niemal w tym samym momencie spadły w niedzielę wieczorem dwa małe samoloty.

Dwunastoletnia Ola S. pochodziła z niewielkiej wioski na Podkarpaciu. Na stałe mieszkała w Tarnowie. Przedostatni wakacyjny weekend spędzała z kuzynką u koleżanki w Krakowie. W niedzielę pojechały na lotnisko aeroklubowe do Pobiednika.

Na lotnisko zabrał dziewczyny ojciec koleżanki, do której przyjechała Ola z kuzynką. Kwadrans po godz. 19 cesna 182 wystartowała do krótkiego lotu. Za sterami siedział 42-luterni Tomasz Tarnopolski, dyrektor aeroklubu krakowskiego. Miejsca pasażerów zajmowały trzy dziewczyny: dwie 14-latki i 12-letnia Ola S.

Po krótkim widokowym locie nad obrzeżami Krakowa cesna wracała na lotnisko. Podczas podchodzenia do lądowania, w rejonie trzeciego (przedostatniego) zakrętu, samolot zwalił się na ziemię. Wbił się w podwórko pomiędzy budynkami mieszkalnymi przy ul. Podstawie. Dwurodzinny dom spłonął doszczętnie. Mieszkańcy domu zdążyli uciec i nikt nie odniósł obrażeń. Pilot i trzy pasażerki cesny zginęli na miejscu.

Niemal w tym samym momencie, około godz. 19.30 rozbił się ultraleki samolot eurostar. Spadł w Witowicach Dolnych nad Jeziorem Rożnowskim. Katastrofa nastąpiła tuż po starcie z aeroklubowego lotniska w Łosinie Dolnej. Zginęło w niej dwóch krakowskich pilotów. Miejsca obu tragedii są oddalone od siebie o niespełna 50 km.

Więcej na temat w jutrzejszych Super Nowościach

Krzysztof Rokosz

do “Zginęła dziewczynka z Podkarpacia”

  1. ROGOL

    STARE KUKURYZNIKI NIE SPADALY.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.