Zginęła im uprawa konopi, wiec zgłosili kradzież pieniędzy

Fot. Archiwum

JAROSŁAW. W miniony wtorek małżeństwo mieszkające w gm. Roźwienica po powrocie do domu zorientowało się, że zostało okradzione. Ze strychu zginęła im warta ok. 10 tys. zł uprawa konopi indyjskich.

Nie mogli zgłosić na policję kradzieży narkotyków, wiec złożyli zawiadomienie o kradzieży pieniędzy. Najpierw wycenili swoją uprawę, a później złożyli zawiadomienie o utracie tej sumy. Na policję zadzwoniła kobieta twierdząc, że pod ich nieobecność, ktoś włamał się do domu i zabrał z szafy 10 tys. zł Policjanci szybko namierzyli sprawcę. Złodziejem okazał się znajomy okradzionych. Wystarczyło sprawdzić właściciela samochodu zaparkowanego tamtego dnia w pobliżu posesji. 23-latek wyjaśnił, że faktycznie wszedł do domu pod nieobecność właścicieli. Miał klucz, wiec nie musiał się włamywać. Przyznał się też do kradzieży, tyle, że nie pieniędzy. Mężczyzna zniszczył uprawę konopi, a ścięte rośliny zabrał ze sobą. Wyrzucił je później przy drodze wyjazdowej z Pruchnika. Właśnie tam policjanci znaleźli porzucone konopie. Policjanci potwierdzili jego wersję. Okazało się, że narkotyki uprawiał właściciel domu. 36-latkowi grozi za to kara do 2 lat więzienia. Najprawdopodobniej w sądzie spotka się ze swoją żoną, która odpowie za zawiadomienia organów ścigania o niepopełnionym przestępstwie. Kobieta może pójść za kratki nawet na 2 lata.

ef

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.