Zielone światło dla Resovia Park

RZESZÓW. Miejska działka oddana pod kompleks handlowo-rozrywkowy z sztucznym lodowiskiem

Klub Resovia będzie mógł bez przetargu przejąć w użytkowanie wieczyste 2,3 hektara miejskiego gruntu w rejonie al. Witosa. Tak zdecydowali wczoraj radni.

Resovia wystąpiła o zamianę obecnej 40-letniej dzierżawy miejskiego gruntu z lodowiskiem przy al. Witosa na przekazanie bez przetargu w wieczyste użytkowanie. To warunek, jaki postawił Tadeusz Dykiel, nowy inwestor kompleksu handlowo-rozrywkowego znanego dotąd pod nazwą Resovia Park, a obecnie jako Res-Vita. Zgodnie z jego planami nowe lodowisko pod przeszklonym dachem nie powstanie obok stadionu przy ul. Wyspiańskiego, ale na drugiej kondygnacji kompleksu. Wczoraj prezydent niespodziewanie skierował na sesję oczekiwaną przez Resovię uchwałę.

Co w zamian dostanie miasto?

- Temat przekazania w trybie bezprzetargowym miejskiej działki nie był poruszany na komisjach, nie mogliśmy się z nim zapoznać i przedyskutować – zarzucił władzom miasta Robert Kultys z PiS, przewodniczący Komisji Gospodarki Przestrzennej. – Sam kilka lat temu byłem pomysłodawcą zamiany gruntów między miastem i klubem Resovia, ale miasto miało w zamian otrzymać nieruchomość zabudowaną nowym lodowiskiem z trybunami. Jednak przez 4 lata Resovia nic nie zbudowała. Teraz proponuje się nam, że dostaniemy sztuczną ślizgawkę bez trybun.

Kultys nawiązał też do problemów z inwestycją firmy Mayland. – Padają głosy, że projekt Maylanda położony z dala od centrum jest słaby architektonicznie, tymczasem ten projekt w centrum miasta jest kilkakrotnie słabszy! – wytykał radny. Zdaniem Kultysa w sytuacji, gdy plan zagospodarowania nie jest tak szczegółowy jak np. przy Millenium Hall, po oddaniu działki miasto utraci wpływ na to co się będzie na niej działo.

Ferenc wspiera Resovię

Z Kultysem polemizował prezydent Tadeusz Ferenc, zarzucając mu, że zmienia poglądy, i tłumacząc, że Resovia to wiarygodny partner. Apelował też o głosowanie za uchwałą.

O zabezpieczenie interesów miasta dopytywała z kolei radna Marta Niewczas z Rozwoju Rzeszowa. Wiceprezydent Roman Holzer odpowiadał, że w akcie notarialnym z klubem znajdzie się zapis o 2-letnim okresie rozpoczęcia i 5-letnim zakończenie inwestycji.

- To nie Resovia będzie tam inwestować, ale prywatny inwestor, któremu klub przekaże tę działkę – oponował radny Kultys i wypomniał, że inwestor spotykał się z radnymi, by przekonać ich do swoich planów.

Dec: Grunt można odebrać

Zdaniem przewodniczącego rady Andrzeja Deca z PO trzeba zaryzykować i poprzeć prośbę Resovii. Natomiast o architekturę można zadbać przy okazji konkursu, jaki obiecał inwestor, zapraszając np. architektów z SARP. – W skrajnym przypadku można będzie podjąć decyzję o charakterze ostatecznym – dodał Dec, mając na myśli odebranie gruntu w razie niewywiązania się z umowy.

Ostatecznie za uchwałą zagłosowało 15 radnych z Rozwoju Rzeszowa i PO, a 8 radnych z PiS wstrzymało się od głosu. Resovia będzie mogła przejąć działkę, po dokonaniu wyceny za 25 proc. wartości, a później będzie płacić co roku 3 proc. wartości gruntu.

Krzysztof Kuchta

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.