ZIP ułatwi życie pacjentowi i pomoże funduszowi

– Największe korzyści z wprowadzenia Zintegrowanego Informatora Pacjenta będą mieć chorzy, którzy nie będą musieli kserować dokumentacji medycznej – zapewnia Marek Jakubowicz, rzecznik POW NFZ w Rzeszowie. Fot. Wit Hadło

PODKARPACIE. Już w lipcu zacznie działać Zintegrowany Informator Pacjenta.

- Dzięki portalowi ZIP pacjenci zyskają dostęp do pełnej informacji na temat swojego leczenia w szpitalach, wizyt lekarskich w poradniach specjalistycznych lub wykupionych receptach na leki refundowane. Będą także mogli sprawdzić, jakie środki zostały przeznaczone na sfinansowanie tych świadczeń i jaką kwotę powinni np. zapłacić w aptece za lek refundowany. W ZIP znajdą się również uprawnienia do świadczeń czy kolejki oczekujących – mówi Marek Jakubowicz, rzecznik POW NFZ w Rzeszowie.

Z czasem w ZIP znajdą się także m. in. informacje o programach profilaktyki zdrowotnej oraz oceny pacjentów. Dane zawarte w nim obejmują obecnie okres 5-6 lat wstecz. Na razie system gromadzi dane raz w miesiącu, co oznacza, że pacjent, który był na wizycie w poradni specjalistycznej np. w marcu, zobaczy informację na ten temat nie wcześniej, niż w połowie kwietnia. Dane z aptek trafiają doń raz na dwa miesiące. W dodatku zapewnia pełne bezpieczeństwo danych osobowych.

Pacjent musi chcieć mieć wgląd
- Ponieważ na początku będziemy gromadzić dane jedynie tych pacjentów, którzy sobie tego zażyczą, poprosimy ich o wizytę w funduszu i złożenie stosownego wniosku – mówi rzecznik.

Fundusz nie ukrywa, że ZIP będzie również narzędziem do wykrywania nadużyć świadczeniodawców w rozliczeniach z płatnikiem, pacjent z łatwością bowiem stwierdzi, gdzie był, a gdzie nie był leczony. – Kontrola wydawania publicznych pieniędzy jest naszym obowiązkiem – twierdzi fundusz, a ostatnie kontrole wykazały pewne nieprawidłowości, np. pacjent jednocześnie przebywał w dwu miejscach, a nawet trzech placówkach jednocześnie.

Wizyty, których nie było
Ostatnie kontrole NFZ wykazały dość drastyczne przypadki nadużyć w placówkach medycznych. Jeden dotyczył hospitalizowanego pacjenta, który następnego dnia (po rzekomej konsultacji w poradni specjalistycznej) zmarł w szpitalu, drugi – dziecka chorego onkologicznie, przebywającego od kilku miesięcy na szpitalnym oddziale. Z całą pewnością nie było ono w tym czasie w poradni ortopedycznej i kilku innych, które wykazywały jego wizyty.

Inne częste przypadki podwójnych świadczeń to “weekendowe” wydłużanie pobytu chorego, np. na onkologii lub fikcyjne wizyty w poradniach, wykorzystujących posiadane informacje o pacjencie, np. jego PESEL. Zdarza się również wykazywanie w dokumentacji chorych, którym udzielono świadczenia w SOR, a następnie odesłano do domu, jako pacjentów przyjętych na oddział np. chirurgii ogólnej.

Anna Moraniec

do “ZIP ułatwi życie pacjentowi i pomoże funduszowi”

  1. Krzysztof

    Wniosku nie można pobrać elektronicznie aby w dalszym ciągu utrudniać ludziom życie jak się tylko da. Urzędnik państwowy to pan i władca, a petent na kolana przed nim.

  2. daniel

    Dlaczego nie można pobrać elektronicznie wniosku.
    W Niemczech nie muszę odwiedzać urzędu jak umię obsługiwać komputer, u nas musowo tracić dzień ,pieniądze na przejazd do NFZ.
    Po pin do karty jakoś nikt nie jeździ odbierać, banki nie wymagają.
    Czy NFZ nie jest za wygodny ?

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.