Zjazd Gnieźnieński to pikuś

Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. Większych jasełek jeszcze w Stalowej Woli nie było od początku jej kilkudziesięcioletniego istnienia.

A to był dopiero początek! Miasto prawie „rzutem na taśmę” znalazło się w gronie organizatorów Orszaku Trzech Króli. Organizowany on jest w Polsce od 5 lat, a w tym roku przystąpiły do niego m.in. Stalowa Wola, Rzeszów i Tarnobrzeg. Mało kto spodziewał się, że uliczne jasełka ściągną tak wielu ludzi. Zaskoczony był nawet ks. dr Tomasz Orzeł, dyrektor Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego, którego uczniowie wraz z kolegami Gimnazjum Katolickiego i studentami KUL, przygotowali orszak.

- Zjazd Gnieźnieński to mały pikuś w porównaniu z liczbą koronowanych głów, jaka dziś przemierza ulice miasta – wyrwało się ks. dyrektorowi, ale widok orszaku był doprawdy imponujący.

Żywa szopka jechała na platformie samochodowej, za którą w asyście barwnie ubranej gwardii jechali na koniach Kacper, Melchior i Baltazar. Całą szerokością ulic oraz chodnikami szli w koronach pozostali uczestnicy jasełek. A było ich więcej niż tysiąc. Przez całą drogę musieli odpierać ataki sił ciemnych, ale doszli do stajenki przy Miejskim Domu Kultury i wtedy, mimo przenikliwego zimnego wiatru, rozpoczęło się długie kolędowanie.

jam

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.