Złodziej uciekał wpław przez rzekę

Na pierwszym planie mł. asp. Mariusz Stanio z KPP Łańcut. Za nim widać rzekę, tuż przy moście w Dąbrówkach, przez którą uciekał wpław przed policjantami 18-letni Paweł P.

DĄBRÓWKI (pow. łańcucki). W poniedziałek, w Dąbrówkach rozegrały się sceny jak w gangsterskim filmie.

Zaczęło się od kradzieży auta. Później był pościg policyjny przez pola. Następnie jeden ze złodziei uciekał pół godziny wpław przez rzekę. Co ciekawe udało mu się zbiec. 1,5 godziny później policjanci ponownie go namierzyli i w końcu zatrzymali.

W poniedziałek około godziny 19 policjanci dostali zgłoszenie od kobiety o kradzieży samochodu marki daewoo matiz spod domu siostry jej męża w Żołyni. Auto było otwarte, natomiast kluczyki do niego były w schowku. Godzinę później podczas patrolu zauważyli skradziony pojazd na moście w Dąbrówkach. Gdy do niego podjeżdżali z matiza wyskoczyło dwóch mężczyzn, którzy zaczęli uciekać. 20-letni Mateusz G. pobiegł na most i tam został szybko złapany przez funkcjonariuszy. Kłopot był jednak z 18-letnim Pawłem P., który uciekł pod most i wskoczył do rzeki i mimo interwencji sprowadzonych na pomoc strażaków, zdołał zgubić pościg.

Jak się okazało to nie był koniec akcji. Późnym wieczorem ktoś poinformował stróżów prawa, że zbieg ukrył się na pobliskiej stacji benzynowej. Gdy 18-latek zauważył zbliżający się patrol, ponownie rzucił się do ucieczki. Tym razem jednak został zatrzymany.

Okazało się, że złodzieje są dobrze znani policji. Paweł P. pochodzi z miejscowości Smolarzyny, natomiast Mateusz G. z Dąbrówek.

Grzegorz Anton

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.