Złodzieje i wandale nie oszczędzą nawet przyszpitalnego parku

- Ten park powstaje głównie dla chorych, dla pacjentów. Jednym z nich może być każdy z nas – przekonuje Leszek Kołacz, dyrektor mieleckiego szpitala. Fot. Archiwum

MIELEC. Zanim rośliny zdążyły się przyjąć, kilka z nich ukradziono lub zniszczono.

By wokół mieleckiego szpitala powstało lądowisko dla śmigłowców ratunkowych, trzeba było wyciąć 400 drzew. Pojawił się jednak wymóg: za każde usunięte drzewo trzeba było w okolicy placówki posadzić jedno młode, bądź trzy krzewy. – Wtedy stwierdziłem, że to jest idealna okazja, by zrealizować plan, który od dawna chodził mi po głowie – mówi Leszek Kołacz, dyrektor Szpitala Powiatowego w Mielcu.

- Uznałem, że nie ma sensu sadzić roślin “na łapu capu”, przypadkowo, tam gdzie jest kawałek wolnego miejsca, a warto tak, by stworzyć pacjentom naprawdę piękne miejsce, w którym odpoczną, zregenerują siły, spotkają się z bliskimi – zaznacza Kołacz. – Wykonano już nasadzenia, pomiędzy krzewami pojawił się dekoracyjny żwir, przybywa ławeczek. Niestety nim rośliny zdążyły się przyjąć, kilka z nich zostało ukradzionych lub zniszczonych.

– To jest druzgocące, bo przecież ten park powstaje głównie dla chorych, dla pacjentów. Jednym z nich może być każdy z nas – uważa dyrektor szpitala. – Ten park to pewna wartość, dlatego niezwykle zależy mi na tym, by chronić to, co udało się już zrobić. Poprosiłem o pomoc policję, straż miejską, cały personel medyczny i innych pracowników szpitala, by monitorowali skwery. Proszę także mieszkańców, by mieli na oku ten teren.

- Każdy z nas może podczas hospitalizacji marzyć o chwili z dala od szpitalnej sali. Te zielone zakątki powstają dla nas wszystkich – akcentuje. – A do tych, którzy połakomili się na sadzonki powiem tylko: nie okradajcie naszego wspólnego szpitala, bo sobie i bliskim wyrządzacie szkodę. Ofiarą tego złodziejstwa padają chorzy ludzie, którym powinniśmy wspólnie chcieć polepszyć komfort leczenia – apeluje Leszek Kołacz.

Paweł Galek

do “Złodzieje i wandale nie oszczędzą nawet przyszpitalnego parku”

  1. pacjent

    Przeciez to menele kradna aby sprzedac i bylo na mamrota. Zniszczone sa te ktore nie chcialy dac sie wyrwac i sie urwaly lub uszkodzily a takich nikt nie kupi wiec zostaly.
    Co to pan nie rozumie co i jak sie dzieje u nas w kraju ? Niby jest pan czlowiekiem wyksztalconym i na stanowisku a nie widzi tego co sie wokol nas dzieje.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.