„Złotousty” prezydent, „uśmiechnięty kpiarz” przewodniczący i hucpa wyborcza

Jan Bartmiński (63 l.), przewodniczący Rady Miejskiej Przemyśla, słynie z niekonwencjonalnego poczucia humoru i oryginalnych wypowiedzi podczas obrad radnych. Fot. Monika Kamińska

PRZEMYŚL. Wakujące miejsce w Radzie Społecznej Szpitala Miejskiego zapełnione, ale bez stanowiska klubu SLD.

Nic nie wskazywało na to, że wybór nowego członka Rady Społecznej Szpitala Miejskiego w Przemyślu wywoła jakieś emocje podczas ostatnich obrad Rady Miejskiej. A jednak. Radni klubu SLD odmówili wzięcia udziału w głosowaniu i to bynajmniej nie z powodu osoby kandydata zgłoszonego na członka RS przez klub PO. Poszło o samą atmosferę wyborów, którą Janusz Zapotocki (48 l.), radny SLD, nazwał po prostu hucpą.

Kiedy w kilka dni po wyborze go na członka RS szpitala, Wojciech Kiełtyka rekomendowany przez klub PO na tę funkcję zrezygnował z niej tłumacząc się niemożnością pogodzenia jej z obowiązkami zastępcy Komendanta Miejskiego Policji w Przemyślu, klub PO zapowiedział, że przedstawi nową kandydaturę. I przedstawił rekomendując płk. dr. n. med. Antoniego J. Szynglarewicza (75 l.). Można się było spodziewać, że klub SLD także zgłosi swego kandydata, bo poprzedni rekomendowany przezeń nie został zaakceptowany w głosowaniu radnych. Stało się jednak inaczej.

„Największa słabość tej rady to przewodniczący”
- Wobec hucpy powstałej przy wyborze członka rady społecznej nasz klub wyraża ostry sprzeciw, który przejawi się rezygnacją z dzisiejszego głosowania – zapowiedział Zapotocki w imieniu wszystkich obecnych na obradach członków klubu SLD. – Jest to kolejna już sytuacja wytworzona przez koalicję rządzącą (PO –Regia Civitas przyp. autora) i przewodniczącego Rady Miejskiej – podnosił radny SLD.

– W tej kadencji Rady obowiązują trzy zasady: zwycięzca bierze wszystko, czy potrzebuje, czy nie, dba się tylko o swój interes, a „złotousty” prezydent każdą porażkę potrafi przedstawić jako wielki sukces – wyliczał J. Zapotocki, dodając, że największą słabością rady obecnej kadencji jest jej przewodniczący, Jan Bartmiński (63 l.). – Dowcipny, czasem kulturalny, a przede wszystkim niewątpliwie inteligentny i elokwentny oraz w tej samej mierze nieszczery, nieskuteczny i co najgorszej niekonsekwentny przewodniczący zwany bywa „uśmiechniętym kpiarzem”, choć powinno się go nazywać raczej „wielkim zgorzkniałym cynikiem” – podsumował przewodniczącego radny SLD. A nawiązywał do tego, że Bartmiński sam gorliwie miał namawiać klub SLD do wystawienia kandydata do RS szpitala po rezygnacji Kiełtyki powołując się na zasady demokracji wymagające obecności opozycji w organach kontrolno-programowych oraz zapewniając, że tym razem jego klub, to jest PO, nie będzie rekomendować żadnego kandydata.

– Zapewnienia pana przewodniczącego, nie po raz pierwszy zresztą, okazały się nic niewarte – stwierdził radny dodając, że choć jego klub glosował teraz nie będzie, nie zamierza „składać broni”  – Zapewnimy, że dzięki naszej pomocy cala przemyska społeczność będzie mogła wystawić panu prezydentowi i koalicji rządzącej odpowiedni rachunek – powiedział na koniec wystąpienia.

Doktor Szynglarewicz nowym członkiem RD szpitala
Jan Bartmiński spytał radnego, czy życzy sobie zaprotokołowania jego wystąpienia w całości, to znaczy wraz z komplementami pod adresem przewodniczącego i uzyskał twierdzącą odpowiedź. Gdy przyszło do głosowania radni SLD nie użyli rąk przy zapytaniu o stanowisko wobec kandydatury. A. J. Szynglarewicza na członka RS szpitala. Drugi z opozycyjnych klubów, czyli PiS go poparł podobnie, jak koalicja rządząca PO – Regia Civitas.

Monika Kamińska

do “„Złotousty” prezydent, „uśmiechnięty kpiarz” przewodniczący i hucpa wyborcza”

  1. jola

    myslalem ze to o trzebownisku bo ostatnnich bzdur na gminnej stronie się czytac nie da np po przyłaczeniu:
     wystąpi brak możliwości realizacji złożonych przez Gminę Trzebownisko wniosków o dofinansowanie już zaplanowanych bądź rozpoczętych zadań inwestycyjnych na terenie przyłączonych sołectw ze środków Unii Europejskiej,
     podatki będą znacznie wyższe,
     wyższa będzie opłata za wodę i ścieki,
     ze względu na odległość i utrudnienia formalne dostęp do Urzędu Miejskiego dla mieszkańców sołectw będzie trudniejszy (Wójt Gminy przyjmuje codziennie w godzinach pracy, do Prezydenta Miasta należy zapisywać się z kilku miesięcznym wyprzedzeniem),
     nastąpi utrata tożsamości, przynależności społecznej mieszkańców przyłączonych sołectw, opartej między innymi na wieloletnich tradycjach kulturalnych oraz roli sołtysa i rady sołeckiej w środowisku,
     organizacje społeczne mocno związane ze środowiskiem takie jak Ochotnicze Straże Pożarne, Koła Gospodyń Wiejskich, Ludowe Kluby Sportowe itp. po przyłączeniu do miasta ulegną likwidacji lub znacznie ograniczą swoją działalność.

    hahaha Czy gdzies zlikwidowali jakies osp, klub sportowy? czy mieszkancy zcekają tygodniami do urzędu miasta, albo czy ktos utarcił tozsamosc kulturową? haha zalosny urzad z zalosnymi pracownikami

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.