Złotówka zadośćuczynienia to poniżające dla chorego!

ZłotówkaPODKARPACIE. Do komisji orzekających o zdarzeniach medycznych w 2013 roku wpłynęło 37 wniosków z roszczeniami pacjentów. Żaden nie dostał jeszcze odszkodowania.

Komisja uznała, że w placówce w Strzyżowie doszło do zdarzenia medycznego – pacjent po dwóch dniach od pobytu w niej i podaniu bez żadnych badań kroplówki, trafił do innego szpitala w stanie ciężkim, z sepsą. Dyrektor zaproponował mu 1 zł (!) odszkodowania.

– To poniżające dla chorego, któremu może nawet nie chodziło o wysokość zadośćuczynienia, ale o zwykłe przyznanie się do popełnionego błędu – mówi Maria Litwa, radca prawny, przewodnicząca Wojewódzkiej Komisji ds. Orzekania o Zdarzeniach Medycznych w Rzeszowie.

– Jak mogę zaproponować inne odszkodowanie, skoro żadnego zdarzenia medycznego u nas nie było. Pacjent leczony wcześniej na urologii w Krośnie trafił do nas na dyżur nocny i poprosił o zastrzyk przeciwbólowy. Dlatego że lekarz uległ jego prośbom mamy teraz płacić? Twierdzenie komisji, że podczas podawania kroplówki został zarażony sepsą to bzdura. Dlaczego nie zaraziliśmy sepsą 100 innych pacjentów, którzy wtedy korzystali z naszej pomocy? – pyta poruszony Bolesław Kazalski, dyrektor SP ZOZ w Strzyżowie.

– W dodatku pacjent zażądał od nas 38 tys. zł, a ja pytam, za co? Dlaczego przyszedł z tym do nas, a nie tam, gdzie był leczony wcześniej? Te komisje to w ogóle jakaś bzdura.

Komisja swoje, szpital swoje
Komisja orzeka, czy doszło do popełnienia błędu lekarskiego. Nie ustala, kto zawinił. I nie zasądza odszkodowania. Kwotę roszczenia proponuje szpital lub ubezpieczyciel. Dlaczego, mimo że ustawa obowiązuje już drugi rok i zakładała, że od złożenia wniosku do jego ostatecznej oceny nie powinno upłynąć więcej niż cztery miesiące, żaden pacjent nie dostał odszkodowania?

– 4-miesięczny termin jest terminem instrukcyjnym. Komisje orzekając mają kłopoty z ustaleniem terminu spotkania, szpitale się odwołują lub proponują zaniżone stawki, a czas płynie – mówi Litwa.

W regionie komisje uznały za zdarzenie medyczne tylko dwa przypadki. W pierwszym przypadku chodziło o 10 tys. odszkodowania i zadośćuczynienia, na co szpital zaproponował połowę kwoty i mimo negocjacji nie doszło do porozumienia. W drugim o 38 tys. odszkodowania, na co placówka zaproponowała wypłatę w wysokości 1 zł.
– To poniżające dla chorego, któremu może nawet nie chodziło o wysokość zadośćuczynienia, ale o zwykłe przyznanie się do popełnionego błędu – mówi Litwa.

Dlaczego lecznice pozwalają sobie na takie kpiny? Ponieważ w ustawie jest luka prawna, na której bazują placówki. Otóż pacjent nie może odwołać się od wysokości zaproponowanego mu przez szpital odszkodowania. Czy jest bezsilny? Nie, może iść do sądu. Co prawda, to kosztuje i trwa dużo dłużej, ale wysokości odszkodowań zapadających w sądach są też dużo wyższe niż te, które pacjent może uzyskać w przypadku zwrócenia się do komisji. Sięgają też jednego, ale miliona zł!

W Polsce rocznie ma miejsce od 20 do 30 tys. błędów i wypadków medycznych. 37 proc. spraw związanych jest z porodem; 24 proc. z zakażeniami szpitalnymi; 9 proc. z nierozpoznaniem objawów zawału serca; 8 proc. uszkodzeń ciała podczas operacji tarczycy; 5 proc. pozostawienia ciała obcego po zabiegu chirurgicznym.

Anna Moraniec

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
6 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
ania
ania
7 lat temu

Lekarze to mistrzowie gnojenie i poniżania człowieka .

ROMAN
ROMAN
7 lat temu

ma Pan rację -P.Fąfara – to wszystko to pokłosie grubej kreski – zmieniły się na szachownicy tylko pionki reszta pozostała ta sama od 1945 roku – minęło 68 lat i co ?
dalej jesteśmy 50 lat za tymi których mieliśmy dogonić – propaganda dalej płynie jak płynęła wartkim nurtem / kilka milionów przez ten okres [ 68 lat] wyjechało – a ci co pociągali za tasiemki dalej za nie pociągają w majestacie prawa – czekam kiedy doleci pierwsza rakieta z Kaliningradu i łupnie.

Fąfara
Fąfara
7 lat temu

W Józefowie żyje facet, który przez chwilę był posłem, w 91 jako jedyny w dziejach Polski zaproponował w sejmie zakaz ustanawiania budżetu z deficytem. ZOSTAŁ WYŚMIANY! W 92 zaproponował ujawnienie wszystkich agentów komunistycznych. znów WYŚMIANY! Od 40 lat twierdzi, że wysokie podatki tworzą bezrobocie i biedę, bo nie opłaca się produkować, działać i zatrudniać. 30 lat temu przewidział bankructwo ZUS i światowego socjalizmu. Najważniejsze dla niego jest interes Polski!!! Jedyny antyunijny i SZCZERY wśród polityków. GW ma zakaz pisania o nim. Inne gazety tez go omijają. TO Janusz Korwin Mikke! A lud nadal wierzy tym, co kłamią bezczelnie od kilkudziesięciu… Czytaj więcej »

Ambroży
Ambroży
7 lat temu
Reply to  Fąfara

Trzy po trzy -para piętnaście – J.K Mikke raz jedyny podpadł mi na zawsze jak przedstawiał swoja rodzinę i swoje wywody na dworze prezydenckim. Od tego czasu wiem, że dla niego szkoda słów , gdyż wszystko co mówi nie trzyma się kupy i sensu do logicznego zastosowania.

Ambroży
Ambroży
7 lat temu

Jesli na tym forum bardzo często trafiają się bardzo często bezsensowne wpisy osób pozbawionych zdrowego rozsądku , dla których liczy się tylko kasa, zaś człowiek sprowadzony jest do roli zbędnego przedmiotu , nadal wywody pani red. będą pozostawały bez echa osób za to odpowiedzialnych!. Tuskowa rosyjska ruletka kogo odstrzelić od koryta za podstawowe błędy w lecznictwie lub prościej mówiąc jego braku daje się do wyboru :Kopacz b.min zdrowia, obecny min Arłukowicz ponoć bez zaplecza politycznego po zwianiu z SLD , Boni twórca informatyki zdrowotnej, a może jednak J.Kaczyński lub Macierewicz ??? Panie Romanie – niestety prawda jest też smutniejsza niż… Czytaj więcej »

ROMAN
ROMAN
7 lat temu

sprawa jest oczywista;
– winny jest pacjent bo się urodził – winny jest bo się urodził w „tym ” kraju – winny jest bo go coś zabolało –
-winny jest bo miał czelność zawracać Panu doktorowi głowę w nocy i jeszcze prosić o jakieś leczenia –
-a powinien był czekać cierpliwie – wić się w bólach i nad ranem skonać.
– wtedy wszyscy oprócz Pacjenta byli by niezmiernie zadowoleni i w spokoju zaczynaliby kolejny dzień