Zmierzch tytanów

MISTRZOSTWA ŚWIATA. Biało-czerwoni przegrywając z Węgrami zakończyli start w nieudanym dla siebie mundialu i mocno ograniczyli szanse na udział w igrzyskach

Zawód i rozczarowanie, te słowa najlepiej chyba obrazują dziś nastroje polskich kibiców, po występie naszej reprezentacji w mistrzostwach świata, które wczoraj zakończyły się w Szwecji. Nasz zespół zajął w nim 8. miejsce. Tytuł najlepszej drużyny naszego globu wywalczyli Francuzi.

W ostatnim występie na turnieju, nasz zespół przegrał z przeciętnymi Węgrami mecz o 7. miejsce , znacznie ograniczając sobie szanse na awans do igrzysk olimpijskich w Londynie. Teraz by tam pojechać, podopieczni Bogdana Wenty, będą musieli bardzo dobrze wypaść w przyszłorocznych mistrzostwach Europy.

Kilka przyczyn porażki

Przyczyn porażki, bo klęska to jednak za mocne słowo, naszej drużyny na szwedzkim mundialu było kilka. Trener Wenta na pewno nie trafił tym razem z doborem zawodników, kilku z nich nie miało prawa znaleźć się w kadrze na ten turniej. Mocno zawiedli też dotychczasowi liderzy kadry. Marcin Lijewski, Artur Siódmiak, Karol Bielecki, Marcin Jurasik, Tomasz Rosiński byli słabej lub bardzo słabej dyspozycji. Obaj bramkarze, Tomasz Tłuczyński, Bartosz Jurecki, Michał Jurecki i Grzegorz Tkaczyk, to było za mało, na dobrze dysponowanych rywali.

Za wolni w ataku i obronie

Sporo do życzenia pozostawiali też nie tylko sami wykonawcy taktyki Wenty, ale też sposób w jaki ją realizowali. Pełna błędów i za wolna gra w ataku, brak kontr, czy za wolny powrót do obrony, to były główne grzechy naszej drużyny. – Jestem tym wszystkim rozczarowany, zdziwiony, obolały, przegrany. Pewne rzeczy się sprawdziły, pewne okazały się niedostateczne lub zawiodły. W niektórych zawodnikach pokładaliśmy więcej nadziei. Przez te lata więcej nam wnosili.- powiedział szkoleniowiec, nie chcąc jednak wystawiać indywidualnych ocen dla swoich zawodników.

Kadrowicze nie leżeli

Szkoleniowiec zdaje sobie sprawę, że recenzje w kraju będą bardzo surowe. Pociesza się, że mimo wszystko nie stracili zupełnie kontaktu z czołówką.- Wiem, że to kolejna impreza z naszym udziałem, która określana jest mianem niewypału. Choć tak całkiem źle to jeszcze nie było. Szczęśliwie jesteśmy jeszcze w tej grupie czołowej. Kompletnym nieszczęściem by było, gdybyśmy wypadli poza „ósemkę”. – dodał Wenta podkreślając, że doskonale zdaje sobie sprawę z popełnionych błędów.

Szkoleniowiec odpierał jednak zarzuty, że jego zespół nie spisał się najlepiej, gdyż nie trafił z formą, a zawodnicy byli przemęczeni.- To są slogany. Jak masz trafić z formą, skoro masz na przygotowanie osiem dni. Co mieliśmy dać się położyć zawodnikom na podłodze. Myślę, że to nie jest rozwiązanie. Inni rozegrali jeszcze więcej spotkań w okresie przygotowawczym – stwierdził.

Teraz czas na Słowenię

Przed reprezentacją Polski stoi teraz kolejne wyzwanie. Musi zakwalifikować się do mistrzostw Europy 2012 w Serbii. Z tej imprezy jeszcze dwa dodatkowe zespoły będą miały szansę ubiegać się o prawo startu w igrzyskach olimpijskich w Londynie. Na początek, w marcu czeka biało-czerwonych dwumecz ze Słowenią.

Opinia eksperta

Ryszard Skutnik, trener Stali Mielec – W moim odczuciu, nasz zespół wypadł poniżej oczekiwań na mundialu w Szwecji. Nie chodzi mi tutaj tylko o miejsce, które zajął, ale o to co pokazał, a dokładniej czego nie zaprezentował. W tym składzie personalnym biało-czerwoni powinni dużo więcej osiągnąć. Tak się nie stało, bo kilku chłopaków wyraźnie było bez formy. Nie zauważyłem też jakichś objawień w naszej drużynie. Generalnie wszyscy zawodnicy zaprezentowali się co najwyżej średnio. Jeśli chodzi o zespół jako całość, to tuż też było sporo niedociągnięć. Kulała gra w ataku pozycyjnym, niezbyt dobrze funkcjonowała obrona, a już pięta achillesową była gra z kontry. Dzisiejsza piłka ręczna opiera się na szybkiej grze. Nasza reprezentacja na pewno jednak na tym nie bazowała, co było jedną z głównych przyczyn, takiego a nie innego jej występu. Nie oznacza to jednak, że trzeba z tych chłopaków rezygnować. Przeciwnie, uważam, że większość z nich jeszcze sporo może wnieść grając w kadrze. Modyfikacje na pewno trzeba wprowadzić w taktyce.

Wyniki

Mecz o 7. miejsce
POLSKA WĘGRY 28-31 (14-16)

POLSKA: Szmal, Wyszomirski – B. Jurecki 6, Zaremba 3, Kuchczyński 3, Bielecki 3, Jurkiewicz 3, Jaszka 2, Tłuczyński 2, Grabarczyk 2, Rosiński 2, Jurasik 1, Tomczak 1, M. Lijewski, Tkaczyk, Siódmiak

WĘGRY: Fazekas, Mikler – G. Ivancsik 11, F. Ilyes 6, Mocsai 6, T. Ivancsik 4, Csaszar 3, Lekai 1, Perez, Katzirz, Harsanyi, Nagy, Gulyas, Toro, Zubai, Schuch

Półfinały
Szwecja – Francja 26-29 (12-15)
Hiszpania – Dania 24-28 (12-12)

Mecz o 3. miejsce
Szwecja – Hiszpania

Finał
Francja – Dania

p

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.