Znaleźli ponad 30 pocisków artyleryjskich

Odkopane „pamiątki” po niemieckiej okupacji. Fot. Paweł Galek

TUSZYMA. Na niewybuchy natrafiono podczas prac przy linii kolejowej.

Podczas prac ziemnych związanych z rewitalizacją linii kolejowej Dębica – Mielec robotnicy natrafili w Tuszymie (gm. Przecław) na przedmioty przypominające niewybuchy. Okazało się, że są to niemieckie pociski artyleryjskie z okresu II wojny światowej. Dzień później na miejscu pojawiła się jednostka saperów z Rzeszowa.

Na tajemnicze metalowe przedmioty robotnicy natrafili w środę (27 ub.m.) podczas prac ziemnych związanych z rewitalizacją linii kolejowej w Tuszymie. Dzień później na miejscu pojawiła się zawiadomiona przez mielecką policję jednostka saperów z Rzeszowa.   

„Stwarzały zagrożenie”

– Wykopaliśmy 31 pocisków i dużo odłamków. Znaleźliśmy tam także przedmioty, które prawdopodobnie pochodzą z jakiegoś urządzenia lub maszyny, trudno powiedzieć… może jakiegoś samochodu – są to wszystko małe fragmenty i ciężko ocenić, co to było za urządzenie – mówił chor. Paweł Małek, dowódca patrolu rozminowania w Rzeszowie. – Wszystkie te przedmioty pochodzą z okresu II wojny światowej, w wielu z nich znajdują się materiały wybuchowe, więc potencjalnie stwarzały zagrożenie dla otoczenia – podkreślił.

Saperzy przetransportowali wszystkie niewybuchy do swojej bazy w Rzeszowie, gdzie mają specjalny kontener do przechowywania tego typu przedmiotów. W piątek (29 ub.m.) wszystkie te „pamiątki” z okresu okupacji zostały zniszczone na poligonie w Nowej Dębie.

„Pamiątka” po okupacji

To nie pierwsze i zapewne nie ostatnie tego typu znalezisko w regionie. Jest to związane z tym, że w okresie II wojny światowej w lasach między Mielcem Kolbuszową, Nową Dębą i Dębicą, hitlerowcy zorganizowali potężny poligon, który był pod ścisłym nadzorem SS, na którym intensywnie ćwiczyli, szykując się do ataku na Sowietów.

Przypomnijmy, że dwa tygodnie temu (16 ub.m.) w Niwiskach pasjonaci historii wykopali z ziemi szczątki po Vergeltungswaffe-2 (broń odwetowa – niem.), znanej jako V-2. Był to pierwszy w dziejach rakietowy pocisk batalistyczny, który przekroczył wysokość 100 km., wchodząc tym samym w przestrzeń kosmiczną. V-2, która była wielką nadzieją Adolfa Hitlera na odwrócenie losów wojny, była testowana na tajnym poligonie w Bliźnie.

Paweł Galek

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o