Znowu może być „Jednym z dziesięciu”

ŻURAWICA. – Mam kolejną szansę zagrać w teleturnieju „Jeden z dziesięciu” – cieszy się żurawiczanin, Wiesław Bąk

W imieniu Wiesława Bąka z Żurawicy (pow. przemyski) prosimy wszystkich naszych Czytelników o trzymanie za niego kciuków 19 lutego. Wówczas bowiem odbędą się eliminacje do bardzo popularnego teleturnieju emitowanego w TVP, „Jeden z dziesięciu” Pan Wiesław (49 l.) już dostał zaproszenie. Jeśli mieszkańcowi Żurawicy się powiedzie, a tego mu serdecznie życzymy, zobaczymy go w zmaganiach na wiedzę z dziewięciorgiem rywali, a może i w ścisłym finale, tak jak w 2007 roku.

Cztery lata temu Wiesław Bąk znalazł się w finałowej trójce. Nie wygrał, ale i tak był zadowolony. – Bardzo fajna przygoda – mówi żurawiczanin..- Trochę stresu i tremy jest – przyznaje. – Nawet, jeśli zna się odpowiedź na pytanie, to w studiu jest zupełnie inaczej, niż kiedy w domu przed telewizorem „gra się” razem z zawodnikami – dodaje. – Mnie najbardziej stresował czas, bo jest kilka sekund na odpowiedź i wyznaczenie kolejnej osoby do pytania – zdradza. Pan Wiesław bardzo mile wspomina realizatorów teleturnieju, zwłaszcza prowadzącego go, Tadeusza Sznuka. – Naprawdę jest taki miły, kulturalny i życzliwy, jak go postrzegają telewidzowie – zapewnia Wiesław Bąk. – Nie robi „szoł”, nie wygłupia się, jak niektórzy prowadzący inne teleturnieje, nie docina – wylicza. – Prawdziwą przyjemnością było poznanie go, niemniejszą byłoby kolejne spotkanie w „Jednym z dziesięciu” – dodaje żurawiczanin.

Gdzie indziej grac nie chce

Z zaproszenia na eliminacje pan Wiesław bardzo się ucieszył. – Zasadą jest, że nie można do nich podchodzić wcześniej, niż po 4 latach od czasu, jak zagrało się na antenie – wyjaśnia. – Jak się przygotuję? Ja się „przygotowuję” cały czas – przekonuje 49-latek. – Bardzo dużo czytam, książki to mój żywioł – wyznaje, dodając, że korzysta z biblioteki, bo na tyle książek, ile chce przeczytać, nie byłoby go stać. – Rozwiązuję też dużo krzyżówek – zdradza. – To dobry trening – dodaje pan Wiesław. Mimo szerokiej wiedzy, w innych teleturniejach żurawiczanin na razie szczęścia nie próbuje. – Nie podobają mi się inne, tylko „Jeden z dziesięciu” – stwierdza.

Życzymy sukcesu i będziemy trzymać kciuki za pana Wiesława!

Monika Kamińska

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.