Zrewanżować się “akademikom”

Fot. Wit Hadło

PLUSLIGA. Resoviacy nie mogą sobie pozwolić pod Jasną Górą na choćby minimalne potknięcie.

- W tej chwili trzeba wygrywać wszystko, co się da – mówi środkowy Asseco Resovii, Wojciech Grzyb. Jego zespół w środę czeka pojedynek w Częstochowie. W I rundzie Tytan AZS zwyciężył niespodziewanie w hali na Podpromiu 3-1. Porażka ta cały czas odbija się czkawką ekipie trenera Andrzeja Kowala.

Do zakończenia rundy zasadniczej pozostały cztery kolejki, a w czołówce od miejsca drugiego do piątego różnice punktowe są minimalne. – Zdecydowanie nie można już sobie pozwolić na gubienie punktów, bo ścisk w czołówce jest spory, a różnice punktowe niewielkie. Strata choćby punktu będzie owocowała spadkiem w tabeli, a to jest bardzo niekorzystne – podkreśla Grzyb, a Maciej Dobrowolski dodaje. Musimy wygrać za trzy punkty i cały czas być na tym drugim-trzecim miejscu – podkreśla rozgrywający zespołu z Rzeszowa.

Nie lekceważyć rywala
Tytan AZS Częstochowa ostatnio spisuje się w kratkę. Dobre mecze w europejskich pucharach, przeplata słabszymi w PlusLidze. Przed lekceważeniem rywali przestrzega jednak Michał Mieszko Gogol, który przez trzy ostatnie lata pracował w częstochowskim zespole (ma w nim nawet trenerski debiut). – Znam dość dobrze tych chłopaków i wiem, że wolą walki i ambicją potrafią wiele osiągnąć – mówi Gogol. – Wielu z nich jest świetnymi zawodnikami, choć może dotychczasowe wyniki za bardzo o tym nie świadczą. Trzeba być maksymalnie skoncentrowanym, bo jak rywale złapią pełne obroty, to gra się z nimi o trzy poziomy ciężej. Jak się ten ich mechanizm nakręci, to ciężko ich zatrzymać. Najważniejsze żeby do tego nie dopuścić – analizuje scout Asseco Resovii, który nie ukrywa dużego sentymentu do ekipy z Częstochowy – Na pewno serce mocniej zabije, ale muszę bardzo chłodno do tego podchodzić. Trzeba zrobić wszystko, żeby ich grę rozłożyć na czynniki pierwsze i wygrać mecz, najlepiej za trzy punkty – dodaje Gogol, który przyznaje, że po porażce w I rundzie z częstochowskim akademikami nie spał dwa dni. – Zapowiada się trudny pojedynek. Na gorącym terenie w Częstochowie gdzie kibice są tym siódmy zawodnikiem, każdemu rywalowi gra się ciężko – dodaje Gogol. Do zespołu Asseco Resovii po krótkiej przerwie spowodowanej urazem pleców powrócił już Olieg Achrem i być może wystąpi już w środowym meczu.

Rafał Myśliwiec

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.